Dzisiaj nie szczedzac kosztow kupilem za 2.99 euro DDRowski film ze wspanialym Leonem Niemczykiem i Anna Dymna (pani na zdjeciu). Anna Dymna gra zone bohatera - Niemca, sp. Leon Niemczyk gra kelnera i malwersanta z kumbinatu.

Film prosty jak drut.
Anton Grubske, zlota raczka, robol, nie moze zyc bez fuchy i nadgodzin (jak to Niemiec, w Polsce odpowiednio w filmie "Pieczone golabki" jest tez taka postac). Dla niego najlepszym wypoczynkiem jest praca. Praca, kobiety i napoje alkoholowe a szczegolnie piwo (w czasie wojny byl pilotem w hitlerowskiej AK, zostal zestrzelony nad Sahara, po dlugim marszu na piechote przez pustynie odczuwal wieczne pragnienie).
Nasz Anton z wrakow robi autka i traktory jak nowe. Tymi rencami na tokarce wykroi najbardziej skomplikowane czesci zamienne. Calkiem uczciwie i bez kradziezy. Problem tylko, ze z czasem wrakow brakuje i artysta przezywa przykre dla niego zastoje produkcyjne.
Pieniedzy ma skrzynie cale (jak artysta Golas Wieslaw jako badylarz w "Perly i dukaty"). Zachwyceni klienci wtykaja mu grube zaliczki, zaplate, lapowe byle szybciej, na sile. Ale w kraju robotnikow i chlopow nie ma co z tymi pieniedzmi zrobic. Oficjalnie tych pieniedzy w ogole nie ma, bo zlota raczka pracuje dla prywatnego warsztatu panow xyz (jak zywo sytuacja z "Malzenstwa z rozsadku" Barei). Jak tu ukryc skrzynie z banknotami przed wladza ludowa - dobra stara znajoma wpada na pomysl, by pieniadze schowac w Mellon Bank w Berlinie Zachodnim, i tam z dala od ludowej wladzy sobie czasami cos wydac, a na wszelki sluczaj pelnomocnictwo dac starej dobrej znajomej ("Mis"). W 1961 zostaje zbudowany mur, znajoma jest akurat w Szwajcarii, pieniadze razem z nia pierdut. Facet probuje odzyskac pieniadze, ale w koncu z nudow zostaje przodownikiem pracy socjalistycznej. Ordery, trybuny honorowe, pierdolki.
Role wielkiego kombinatora gra Ulrich Thein. Mial grac Hans-Peter Reinecke, ale mial zobowiazania teatralne. Drugim byl Armin-Mueller Stahl, zagral juz nawet proby, ale akurat uciekl do RFN. Manfred Krug by pasowal jak ulal, ale juz wczesniej byl w RFN.
Film czekal na realizacje 4 lata. Zezwolenia i kolaudacje przebiegaly jak u Barei. No bo jak mial pijak i dziwkarz zostac - jak na koncu filmu stwierdza I sekretarz - "jednym z nas".
Dwa elementy sa zaskakujace: raz - ta pogon za pieniedzmi zdeponowanymi za granica w ciezkodostepnym banku (Mis!) i dwa, elementy wegierskie (Co mi zrobisz, jak mnie zlapiesz?) - wyjazd sluzbowy na Wegry, ostry gulasz, ostre kobiety, winko Egri Bikaver z gwinta, na tony cwierccalowe dryblinki (Nie lubie poniedzialkow).
Za to zdaje sie ani artystka Dymna ani artysta Niemczyk nie grali nigdy u Barei.
Dalej - ktos pamieta film "Szczesciarz Antoni" z artysta Wollejka Czeslawem, tez zlota raczka? Dziwna zbieznosc tytulow.
Zastanawiam sie, kto z polskich aktorow zagralby tego Antona - mysle, ze najlepiej Bogdan Baer. Jak w "Milionie za Laure". Genialny!
Fascynujacy film, akurat rok 1978 czyli w Polsce pasujace "Co mi zrobisz, jak mnie zlapiesz?" Barei, ktore widzialem pare lat pozniej w NRD w kinie Alhambra w Erfurcie za 1,25 marki ost. Film wsrod miejscowych zupelnie niezrozumiany i ignorowany.
I czemu tu i tam akurat Wegrzy, a nie ntp. Czesi?
Film jest od dzisiaj w kioskach, z gazeta 2,99. Polecam!!



Komentarze
Pokaż komentarze (8)