Problem mam dzisiaj. Trzy imprezy naraz.
Zaraz zaczyna sie TEN mecz. Mecz o wszystko. Napoje schlodzone. Polska wodeczka, niemieckie pyffo i turecki döner kebap.
Na mecz o wszystko wygladam tak:

(Zrodlo: http://fussball-kultur.org/)
O 20:05 na WDR5 wieczor ze Steffenem Moellerem (moja miejska biblioteka zakupila mi w koncu te "Viva Polonia", lezy na biurku).
Steffen Moeller wyglada dzisiaj tak:

(Zrodlo: http://www.steffen.pl/)
A na 3sat legendarny mejdzer Adolf Kottan. Absolutny KULT!!!
Napisze cos o nim za pare dni, dla ciekawskich juz linka do zrodla: www.kottan-ermittelt.at
Major Kottan wyglada tak (trzeci z Kottanow, smiertelnie trafiony juz w pierwszym odcinku, jakby):

(Zrodlo: http://www.knowme.at/)
Wybralbym pewnie Kottana, gdyby nie zapalila sie na PeCecie alarmowa lampka. Hey, ktos pisze o mnie. Pewnie - jak zwykle - prawi komplementy.
Zagladam, a tu o jerum pajtasz, nasz salonowy aktynolog pisze o "posthitlerowskich oprawcach z Jugendamtu" (to moja malzonka) i o "obelżywych wpisach polskojęzycznych Niemców ... Amstern [to ja!] ... którzy propagują w salonie 24 niemiecka kulturę polegająca na zakłamaniu faktów oficjalnych zakazów języka polskiego".
Pisze o dziwo w jezyku polskim, ktorego mu podobno oficjalnie zakazuje "niemieckie bydlo".
Jessu, zepsul mi caly wieczor. :)
Nie obejrze nic, wylacze tez kompa.
"Krew nasza dlugo leja katy..."



Komentarze
Pokaż komentarze (3)