Dobra wiadomosc! Rekompensaty za grunta zabrane wypedzonym przez PRL beda oddawane w 100%. Ba, nawet w 200%!
A odbywac sie to bedzie tak.
Pan Lindauer puka do biura Urzedu Miejskiego miasta Gdanska. Sekretarka wita go zwyczajowym „czego?!”, ale kiedy pada nazwisko Lindauer, otwiera natychmiast drzwi do biura szefa i podaje kawe z cukrem i smietanka.
Szef:
- Pan Lindauer. Dobrze, ze pan jest. Rozpatrzylismy panskie podanie z roku 1991. Dlugo czekalismy na pana... Pan dostanie te 20 hektarow z powrotem. Znaczy, nie calkiem, bo na panskim gruncie wybudowano szkole i sam pan rozumie. Ale to zaden problem. Pan postara sie o wycene panskiej dzialki, pan rozejrzy sie po Polsce i znajdzie jakas dzialke nalezaca do panstwa o podobnej wartosci. Potem komisja skladajaca sie po polowie z przedstawicieli panskiej strony i panstwa polskiego rozpatrzy panski wniosek. Jezeli nie bedzie zastrzezen, to dzialke zastepcza pan dostanie na zawsze. Odwolania wykluczymy, bo temat nie narusza praw osob trzecich. Zgadza sie pan? Tak, to dobrze. Proponuje od razu, ze w tej komisji zasiadze pan jako pan, i ja jako panstwo polskie. Zgoda? Bardzo ladnie. To niech sie pan zabiera do pracy. A tak z prywatnej ciekawosci, dlaczego pan sie teraz nazywa Lindauer, a przed wyjazdem Lipkowski? Acha, przed 1945 pan sie tez nazywal Lindauer, ale panu nazwisko zmienili. Tak, tak, ciekawe. No, to do zobaczenia!
Miesiac pozniej.
Lindauer:
- Zrobilem jak umowione. Moje 20 hektarow byly warte rowny miliard zlotych. Tu jest ekspertyza pana Pawelskiego. A tu znalazlem grunt w Warszawie, ruina po wyburzonym budynku, co prawda 40 hektarow, ale malo warte. Tu jest fachowa wycena pani Sztajnbachowskiej – 10 milionow zlp. Wystarczy mi w zupelnosci.
Szef:
- W porzadku. To zrobimy tak. Pan dostanie ten plac po Palacu Kulturyi Nauki, 490 milionow w gotowce i za pozostale pol miliarda damy panu amfiteatr w Opolu. W porzadku?
- W porzadku.
- Ale jeszcze jedna uwaga, tego amfiteatru to pan nie moze sprzedac przez nastepne 10 lat, bo my tam mamy takie festiwale, wie pana...
- Zrobi sie. Wie pan, zupelnie sie nie spodziewalem... Do widzenia.
Niemozliwe?
„Centralne Biuro Antykorupcyjne bada sprawę sprzedaży ziemi w Łopusznej przez nyskie Elżbietanki.
...
Biuro zajęło się sprawą sprzedaży przez nyskie Elżbietanki blisko 20 hektarów ziemi w Łopusznej pod Nowym Targiem. Siostry dostały ją jako rekompensatę za zagarnięte przez komunistów mienie. Najprawdopodobniej nikt by się nie przyczepił, gdyby nie fakt, że niedługo po tym jak ziemię dostały, sprzedały ją prywatnemu właścicielowi. A tego mieszkańcy zdzierżyć już nie mogli.
...
Nyskie Elżbietanki zapewniają, że o sprawie nie mają zielonego pojęcia. Twierdzą, że żadnych hektarów w Łopusznej nie mają i nigdy nie miały.
- Pierwsze słyszę - twierdzi siostra Margarita Cebula z nyskiego zgromadzenia.
Siostra Cebula poradziła, żeby zapytać o to przełożoną, która była dzisiaj nieuchwytna. Albo siostrę ekonomkę - tej również nie było.
Z informacji podanych przez CBA oraz dokumentu z przekazania mienia przez skarb państwa dla sióstr wynika jednak z cała pewnością, że chodzi o nyskie Elżbietanki.
W orzeczeniu komisji majątkowej z 3 lipca 2007 roku przeczytać można, że siostry dostały blisko 20 hektarów ziemi w Łopusznej, niecałe 2 hektary w Pszczynie i 871 tysięcy złotych odszkodowania. Wszystko o łącznej wartości przeszło 2 milionów złotych.“
http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080602/POWIAT02/326532079
To tak a propos przeczytanego dzisiaj artykulu o 16 hektarach w strefie ekonomicznej w Opolu dla Zgromadzenia Siostr Milosierdzia sw. Wincentego a Paulo z Warszawy http://wyborcza.pl/1,75248,5619497,Miliony_dla_siostr.html , hektarach w Bialolece dla poznanskich Elzbietankach w Bialolece, dzialce zajezdni w Piasecznie dla Bonifratrow i Dominikanek, etc. Nie zebym marudzil, wszystko jest najzupelniej legalne i potwierdzone przez najwyzsze instancje http://orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/ , a i te stracone grunta zakonow w Warszawie, Poznaniu warte by byly dzisiaj mozliwe ze jeszcze pare razy wiecej wiecej niz te rekompensaty, no i w koncu wszystko idzie tak czy tak na zbozny cel.
Taka ciekawostka tylko z tymi Elzbietankami z Nysy...
Takze a propos tekstu o cudach „Z cyklu - kasa się znajdzie“ http://poldek34.salon24.pl/index.html
Kresowiacy i Zabuzanie oczywiscie tez dostana 100% wedlug wlasnego wyboru.Jasna sprawa.



Komentarze
Pokaż komentarze (18)