"Pewien obywatel niemiecki postanowił zaskarżyć do prokuratury uporczywe i niezgodne z niemieckim prawem tytułowanie Władysława Bartoszewskiego w Niemczech mianem profesora.Jak dowiedział się "Nasz Dziennik", chcący zachować anonimowość obywatel niemiecki, lekarz radiolog, nie uzyskawszy ani od władz miasta Weimar, ani od Komitetu Trójkąta Weimarskiego wyczerpującego wyjaśnienia faktu niezgodnego z prawem umieszczania tytułu profesora i doktora habilitowanego przed nazwiskiem Władysława Bartoszewskiego, skierował sprawę do prokuratora.
W rozmowie z "Naszym Dziennikiem" stwierdził...
Waldemar Maszewski, Hamburg"
http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20080825&id=po04.txt
Posiadajacemu tylko mature Wladyslawowi Bartoszewskiemu i wszystkim piszacym o nim per "profesor" groza teraz grzywny w wysokosci 180 tysiecy euro... (szczegoly pod podanym wyzej linkiem)
Oj,to sie teraz zacznie, kiedy nasz salonowy anonimowy lekarz radiolog pan Miroslaw Kraszewski sie dowie, ze redaktor Maszewski nazwal go parokrotnie obywatelem niemieckim. A on szczyci sie tym, ze jest najbardziej polskim Polakiem ze wszystkich Polakow mieszkajacych w Niemczech.
A moze "Nasz Dziennik" sam dopisal, zeby pokazac, ze to Niemcy takze i po wojnie zlosliwie przesladuja profesora goscinnego Bartoszewskiego.
Czekam na listy czytelnikow w nastepnych wydaniach.
Zasmazka:
do sklepu monopolowego wchodzi dobrze ubrany pan, staje przed lada i mowi "dzien dobry, moje nazwisko magister inzynier Wojciech Krasulski, poprosze o pol litra zytniej". Dostaje. Ekspedientka po cichu "panie, po co ta szopka?". "Nie chcialem, zeby ktos pomyslal, ze jestem anonimowym alkoholikiem".
P.S. Ja zawsze pisze Nasz Dziennik z duzej litery, w tagu zmienia na male litery jakis zlosliwy automat.



Komentarze
Pokaż komentarze (13)