Amstern Amstern
141
BLOG

Rosjanin, Niemiec - dwa bratanki

Amstern Amstern Kultura Obserwuj notkę 36

Dokladnie 20 lat temu bylem w ZSRR - Leningrad, Erewan, Moskwa. Wymiana mlodziezy, choc ani ja nie bylem juz wtedy mlodzieza, ani tym bardziej Rosjanie, ktorzy pozniej zjechali do nas.
Niewazne. Wazne, ze czesc oficjalna w ZSRR byla nudna jak flaki z olejem, a kontakty prywatne prosto cudowne.
Przynajmniej prywatnie Rosjanie sa arcyfajni!

Nie wiem, czesto tez czytam na Salonie24, ze Niemcy i Rosjanie sie jakos tak maja ku siebie. A to kiedys krewni na tronach, a to cerkwie w Niemczech (ktos widzial kiedys to cudo w Bad Homburg?), a to nawet wspolne - w miedzyczasie bez wiekszego balastu - wspomnienia wojenne. Oni u nas na radzieckie groby w Simmerath, my u nich na Centralnoje Kladbiszcze w Leningradzie. Ktos chce do Katynia? Bez probliema, mowia Rosjanie i wioza na Bialorus do wsi Chatyn, gdzie hitlerowcy spaili wszystkich i wszystko do szczetu.

W kazdym razie tez, sowjecki lotnik postrzelil w czasie nalotu w styczniu 1945 moja Mame, a ta mimo to chwalila Rosjan. Zawsze opowiadala, ze jak byla jakas bieda na wsi na Slasku Opolskim po 1945, kiedy noca wpadali jacys polscy szabrownicy, sowjeccy maruderzy i inne rozbojniki, to nic, tylko wtedy ruszali biegiem nie na posterunek Milicji Obywatelskiej, ale wlasnie do sowjeckiej komandantury i ci juz skutecznie zadbali o porzadek.
Oczywiscie ci tez per saldo okradli i kazali dziennie pracowac w kolchozach ku chwale ichniej ojczyzny, ale to juz zupelnie inna sprawa.

Nizej dwa rozrywkowe fragmenciki z archiwum tamtych lat. Edmunda Osmanczyka przedstawiac chyba nie musze, na pewno kazdy czytal jego "Sprawy Polakow".

1945 czerwiec - Sprawozdania korespondentów wojennych Edmunda Osmańczyka i Stanisława Sokolowskiego o sytuacji na Śląsku Opolskim) [fragment]

Stosunki władz naszych z komendantami wojennymi na ogół dobre. Niemniej zdarzają się liczne wypadki występowania żołnierzy i oficerów radzieckich przeciwko Polakom a za Niemcami. Np. we wsi Lasowiec pow. Olesno, st. lejtnant (nazwisko nie stwierdzone) zwołał ludność i powiedział: "Zabraniam mówić po polsku, mówcie tylko po niemiecku, bo ja ten język kocham. Jeśli Polacy was będą szykanować - ja się z nimi załatwię". Żołnierze radzieccy wracający z frontu niejednokrotnie dokonali aktów rabunku i gwałtów zarówno wśród ludności miejscowej, jak i wśród repatriantów. Wywołuje to wszystko ogromne rozgoryczenie i powoduje niepowetowane szkody dla przyjaźni polsko-sowieckiej oraz dla propagandy przesiedlania się Polaków na Zachód.

Archiwum Akt Nowych, Ministerstwo Informacji i Propagandy, 937, k. 4-6.

1945 sierpień 4 - Pisma Powiatowego Oddziału Urzędu Informacji i Propagandy w Nysie do Wojewódzkiego Urzędu Informacji i Propagandy w Katowicach dotyczące sytuacji na terenie powiatu 

Z punktu widzenia polskiej racji stanu pragnęlibyśmy patrzeć na sojusz polsko-radziecki jako na wielkie dzieło, potrzebne do normalnego sąsiedzkiego życia, gojenia powojennych ran i odbudowy obu krajów, oparte na całkowitym zaufaniu i najszczerszym podejściu do wszystkich obchodzących nas wzajemnie spraw.

Jednym z bardzo ważnych problemów na naszym terenie są niemcy, zamieszkali na naszym terenie - pod tym względem nasza współpraca z niektórymi przedstawicielami Sowietów nie jest zadowalająca, bo daje się zauważyć, że niektórzy Sowieci ignorują sprawy Polski i Polaków, a faworyzują niemców. Dość często słyszy się z ust żołnierzy sowieckich powiedzenia, że na tych ziemiach Polski nie było i nie będzie, że Polacy nie mają tu co szukać.

W Paczkowie np. to faworyzowanie niemców przejawiało się w tym, że umożliwiało się im tajne zebrania, oraz w wydawaniu mleka niemcom, podczas gdy Polacy tego mleka nie otrzymywali.

Z terenu Paczkowa doniesiono nam, że około połowy lipca br. o godz. jedenastej w nocy zauważono w tamtejszym domu sióstr klasztornych jakieś tajne zebranie mężczyzn niemców.

W Głuchołazach do niedawna czynna była ochronka niemiecka, w której „naukę" pobierali i dorośli niemcy; w tych samych Głuchołazach ćwiczył się balet niemiecki. Zwraca też uwagę w Głuchołazach „mąż zaufania" miejscowego burmistrza - niejaki Głogowski, którego pochodzenie jako Polaka jest wątpliwe.

W Nisie [pisownia oryginalna] trzeba by poddać obserwacji i zbadaniu położony w pobliżu miasta klasztor Św. Krzyż, w którym widzi się dobrze odkarmione typy zakonników, przypominające niedawnych SS-manów i gestapowców, obleczonych obecnie w habity. Meldowano o tym miejscowemu Bezpieczeństwu.

Archiwum Akt Nowych, Ministerstwo Informacji i Propagandy, MIP, 508, k. 2.


Zrodlo: Niemcy w Polsce 1945-1950. Wybor dokumentow, Wydawnictwo Neriton Warszawa 2000 , Pod redakcja Wlodzimierza Borodzieja i Hansa Lemberga, wybor i opracowanie dokumentow Ingo Eser i Jerzy Kochanowski, 590 stron, naklad 500 egzemplarzy, cena 67 zlp.

Amstern
O mnie Amstern

Czlowiek Bardzo Dobrej Woli Prezes Klubu Sympatyków Bab Kameralnych O mnie: "Zamiast wyciągnięcia wniosków, nasz nieoceniony Amstern kilkakrotnie mnie opluł, a następnie zaczął żądać przesłania mu obiecanego statutu."  Michal Tyrpa 20.12.07 9:44 "Z Amsternem trafil pan w sedno.Jest to zadeklarowany Niemiec... Byc moze ze jest on Zydem z gatunku wypedzonego ziomala pana Hupki..." Miroslaw Kraszewski 21.12.07 00:50 "Absztyfikanta nie znam, ale Amsterm daje pewną rekojmię, że Tyrpa niekoniecznie w tym niby trollowym sporze musi mieć rację." Galopujący Major 22.12.07 12:31 Polecaja mnie (gratuluje dobrego gustu!): Zdzislaw Sztorm Voit Dorcia Blee Obserwator z daleka Cichutki Brat_Olin Marmotte Stach Docent Stopczyk Maddogowo -Rysiek- Polecali mnie: Sosenka Witek Ci, u ktorych mam szlaban, TEZ swiadcza o mnie: Michal St. de Zieleskiewicz Michal Tyrpa Ellenai Miroslaw Kraszewski Vantomas-Galicja 1 Fotomontage Gw1990 Toyah Katarzyna Lukasz Warzecha Spitfire Antypolonizm nigdy więcej Koteusz ZeZeM Essencjusz Elig Slowik Krzysztof J. Kotowski Joanna Mieszko-Wiórkiewicz Anna Czarnowidz J.P.50 Marcinkk 1.1 Mialem szlaban u: Maryla U mnie szlaban maja:

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (36)

Inne tematy w dziale Kultura