Amstern Amstern
153
BLOG

Bella Italia! Wino, kobiety i spiew po sezonie.

Amstern Amstern Kultura Obserwuj notkę 4
Tydzien czasu na osobiste spotkanie z zebranymi wloskimi elementami ostatnich 45 lat mojego zycia. Liguria, palmy, slonce w pazdzierniku...

Zacznijmy od konca - od spiewu, na ktory tak sie cieszylem.
Italia to Adriano Celentano. Dzisiaj 70 lat na karku, ale ciagle jeszcze spiewa.
On to wlasnie spiewal najwieksze wloskie przeboje tych ostatnich 45 lat.

Ktos pamieta jego koncert w Berlinie 1994? Czy moze byc cos lepszego w zyciu artysty, niz publicznosc, ktora spiewa za niego na koncercie. O tak:



Juz odjezdzajac zauwazylem w kiosku na dworcu film z Celentano „La Coppia Piu' Belle Del Monde". E tam, pomyslalem, tylko wloska sciezka dzwiekowa - jak dobry, kupie u nas. I popelnilem zyciowy blad. Film z roku 1967 wznowiono tylko raz - we Wloszech w  roku 2007. Te wlasnie plytke DVD za 15 eu. A tytulowa piosenka to po prostu GIGANT. Na jutubce jest z dwa tuziny roznych wersji.
Tu w swiezym - bardzo wloskim i bardzo aktualnym - wykonaniu:



Jak to jest z tym spiewem w pieknej Italii?
Ano po sezonie, jedynym spiewajacym gdziekolwiek i cokolwiek po wlosku bylem JA! Ani jedna knajpa, ani jedna kawiarnia nie daje zadnej muzyki. Podobno GEMA zdziera strasznie. Prywatnie z okna tez niente, samochody milcza, nigdzie piekarczyka z mandolina. Gdybym nie mial prywatnie radyjka ze soba, nie slyszalbym w Italii w ogole ani jednej canzone. NIEPOJETE!

Kobiety.
Sa. Jakby. Moze bardziej wloskie w sezonie. Poza sezonem najpiekniejsze Wloszki widzialem na peronach dworca w Milano.

Wino.
Jest, i leje sie karaf(k)ami. I w ogole to cale mangiare.
Przed podroza do Italii nalezy w celach kulinarnych koniecznie przeczytac ksiazke Howarda Shaw'a „Trattoria na ulicy Skrybow". Sprzed 45 lat (polskie wydanie w legendarnej serii z jamnikiem i skarabeuszem), ale ciagle aktualna. O te:



http://www.obp.olesno.pl/galeria/galeria.html Nie bede streszczal ksiazki. W kazdym razie wzdluz plazy dostaje sie to samo wloskie jedzenie, ktore u nas wystepuje jako wloskie jedzenie, a jak tylko wspiac sie na gorki za wsia, to dostaje sie najwspanialsze delicje. Zamiast frytek kartofelki smazone na oliwie z rozmarynem. Zamiast pizzy focaccia. Zamiast miesa na milimetr gruby cielecy sznycelek z cudownym zimnym sosem, ktorego kucharz nie moze nam zdradzic. Nie moze, bo on nie zna zadnego jezyka poza wloskim, a ja akurat we wloskim slaby.

W ogole z tym jezykiem wloskim to ciezko jest. Miejscowi po sezonie nie znaja nawet pare zdan po angielsku. Z moimi „rozmowkami wloskimi" dawalem sobie swietnie rade na poczcie (moze wiecznie czekac, kto nie smiga wloskim), w sklepie (zamowilem dwa plastry mortadeli po milimetrze - dostalem dwa plastry grube na centymetr i wielkie jak mlynskie kola, w sumie 0,7 kg kielbasy na dwie buleczki - bez mozliwosci reklamacji) i w restauracji (co zamawialem pollitrowa karafke wina, to dostawalem litrowa - ale chlopcy sie przeliczyli, ja zawsze wypijam do dna!)

Z innych atrakcji wymienie wesele we wsi - udalo mi sie od panstwa mlodych zlapac dwa oblane cukrem migdaly zapakowane w biale koronki - pono ozenie sie niedlugo i to dwa razy, gelaterije gdzie moglbym spedzic cale zycie i wielkie czyste apartamenty. No i na koniec multum zabytkow. Czlowiek jedzie do Albengi, biega po uliczkach szerokosci metra, same mury i wieze, a tu naraz o 15:30 otwieraja sie odrzwia, kraty, rolety i z martwego miasta robi sie jeden wielki jarmark cudow. Albo taki dworzec w Milanie...

Acha, i bardzo tanie czeskie i wloskie piwo. Bardzo sie chwali, ze Wlosi maja butelki 0,66 litra jako standartowe. Przejscia podziemne maja 1,70 wysokosci, ze ja sie kule, ale piwo prosze bardzo - podwojne.

Na koniec mala zagadka. Tam gdzie mieszkalismy bylo multum tablic. Nakazy, zakazy, dobre rady. Co oznacza ponizszy znak:

 

Kiedy dopisze cos na dniach, to dokleje reszte znaczka z rozpisana trescia.

I z ostatniej chwili dwie wiadomosci, ktore mnie powalily:

Profesor Rech-Ranicki (taki bardzo stary pan w okularach, plujacy i krzyczacy) dostal nagrode telewizji niemieckiej, ale odmowil jej przyjecia. Szczegoly i kontekst sa arcykomicznie, nie bede opisywal, specjalisci od "profesorow" wiedza.

I dwa. Polska wydala 600 tysiecy dolarow na programy CNN prostujace w swiecie obraz Polski zrujnowany przez Braci Kaczynskich i Ojca Inwestora. Z rozbawieniem mysle o Kazachstanie, wydal 300 milionow dolarow na sprostowanie opinii po filmie Borat. Zamiast przyjac melodyjny hymn z filmu jako hymn panstwowy...

Amstern
O mnie Amstern

Czlowiek Bardzo Dobrej Woli Prezes Klubu Sympatyków Bab Kameralnych O mnie: "Zamiast wyciągnięcia wniosków, nasz nieoceniony Amstern kilkakrotnie mnie opluł, a następnie zaczął żądać przesłania mu obiecanego statutu."  Michal Tyrpa 20.12.07 9:44 "Z Amsternem trafil pan w sedno.Jest to zadeklarowany Niemiec... Byc moze ze jest on Zydem z gatunku wypedzonego ziomala pana Hupki..." Miroslaw Kraszewski 21.12.07 00:50 "Absztyfikanta nie znam, ale Amsterm daje pewną rekojmię, że Tyrpa niekoniecznie w tym niby trollowym sporze musi mieć rację." Galopujący Major 22.12.07 12:31 Polecaja mnie (gratuluje dobrego gustu!): Zdzislaw Sztorm Voit Dorcia Blee Obserwator z daleka Cichutki Brat_Olin Marmotte Stach Docent Stopczyk Maddogowo -Rysiek- Polecali mnie: Sosenka Witek Ci, u ktorych mam szlaban, TEZ swiadcza o mnie: Michal St. de Zieleskiewicz Michal Tyrpa Ellenai Miroslaw Kraszewski Vantomas-Galicja 1 Fotomontage Gw1990 Toyah Katarzyna Lukasz Warzecha Spitfire Antypolonizm nigdy więcej Koteusz ZeZeM Essencjusz Elig Slowik Krzysztof J. Kotowski Joanna Mieszko-Wiórkiewicz Anna Czarnowidz J.P.50 Marcinkk 1.1 Mialem szlaban u: Maryla U mnie szlaban maja:

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Kultura