Kiedys, jadac z Aachen do Haus Schlesien za Bonn, musialem kupic 4 bilety. Autobus, pociag, autobus, autobus. Potem starczalo kupic bilet na autobus miejski do dworca, a dalej juz jednym zbiorczym na Kolonie i okolice.
W miedzyczasie przesiebiorstwa komunikacyjne sie polaczyly i starczy jeden bilet na cale wojewodztwo i wszystkie srodki lokomocji. Ba, nawet starczy do Belgii az po Liege i do Niderlandow po Maastricht. Bilet jeden, zaleznie od odleglosci 4 strefy cenowe. Plus rozne fikusne bilety calodniowe, weekendowe, grupowe (ludzie laza po dworcu i pytaja kto ma jeszcze wolne miejsce na bilecie na grupke 5-osobowa), etc.
Michal Smolorz, felietonista, jak najbardziej kolega Kazimierza Kutza, o takim wspolnym bilecie komunikacyjnym na Slasku. Kwieciscie jak Kutz, takim jezykiem polskim, ktory kocham:
"...jaki jest szczyt impotencji? 20 lat tworzenia wspólnego biletu komunikacyjnego na Śląsku... Na wiosnę 2009 roku projekt miał być gotowy, a potem błyskawicznie dzieło miało wejść w życie. Wiosna się zbliża (został miesiąc), więc nasi "metropole" właśnie oznajmili, ze nic z tego, że "ni ma tak einfach", że potrzebują jeszcze minimum czterech lat, aby stworzyć projekt. Cztery lata, czyli przysłowiowy Święty Nigdy...
...
Kochani Ziomkowie, czy ktoś jest w stanie ogarnąć niemoc płciową tej zgrai nieudaczników, którzy od prawie 20 lat siedzą nad tym zagadnieniem? Przecież na tym już można robić doktoraty i habilitacje, w opasłych opracowaniach znalazłyby się tysiące dokumentów wyprodukowanych przez tę żałosną drużynę zuchową. A oni bawią się z nami w podchody, wieczorami chowają rączki pod kołdrą i zabawiają się ptaszkami. Toć to żadna publiczna działalność, to jest jakaś wielka zbiorowa onania uprawiana przez mitomanów i szalbierzy, którzy drugą dekadę wciskają nam kit. 20 lat!!! I jeszcze cztery!!! A potem jeszcze pięć, i jeszcze 10, a czemu nie od razu 50?
...
Autonomiczne województwo śląskie w 17 lat od podstaw zorganizowało się i wzorowo działało, mimo kilku politycznych przesileń i wielkiego kryzysu gospodarczego. Powstały wspaniałe gmachy publiczne, radio, szpitale, muzea, uzdrowiska, drogi i koleje. Gdynię zbudowano w 12 lat, włącznie z portem, który jest najlepszym polskim oknem na świat do dziś. Centralny Okręg Przemysłowy powstał w ciągu ośmiu lat.
A ta drużyna partyzantów gajowego Maruchy za życia całego pokolenia nie jest w stanie stworzyć wspólnego biletu komunikacji publicznej. Jednego małego bileciku, który pozwoli szaremu obywatelowi Wielkiej Metropolii pojeździć sobie tramwajem, autobusem, pociągiem, rikszą, kolejką linową, dorożką, promem przez Brynicę i windą na Altus.
http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35068,6327353,Szczyt_impotencji__20_lat_tworzenia_biletu.html



Komentarze
Pokaż komentarze (3)