Jestem Magister, ale mow do mnie Megi - mowi na rysunku Mleczki jedna obszarpana postac do drugiej.
Ze "mgr" moze oznaczac "magazynier" jeszcze nie slyszalem.
Ze magazynier to obok portiera jedna z najwazniejszych postac w kazdej firmie, to wiem.
Ucieszne jak rzadko - nie wykluczam, ze ci dwaj panowie wyprzedzaja lustracje nauki polskiej o jakie 25 lat:
Dolnośląska policja zatrzymała dwóch wrocławian, którzy fałszowali dokumenty.
Zadbali też o swoje wykształcenie.
Panowie sami sobie wyrobili dyplom ukończenia Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. Magisterskie dyplomy podbili pieczątką rektora. Profesora Doktora Rehabilitowanego. Rektor po rehabilitacji, a nie jakby się mogło wydawać - po habilitacji wystawił im dość adekwatny tytuł MGR, bo panowie od lat byli magazynierami w jednej z wrocławskich firm. - W tym magazynie znaleźliśmy arsenał do fałszowania dokumentów - mówi Wojciech Wybraniec z dolnośląskiej policji. - Pieczątki, legitymacje ubezpieczeniowe, dyplomy ukonczenia studiów i dokumenty, potrzebne przy zaciąganiu kredytu.
Magistrom magazynierom za fałszowanie dokumentów grozi do 5 lat więzienia.



Komentarze
Pokaż komentarze (12)