Ogladam ten spot kandydata doktora Dudy i sie dziwie. Polowa o tym, jak brzydki jest prezydent Komorowski, a druga polowa, ze starczy stac po polska flaga, i bedzie dobrze.
Po co te negatywy w spotach. Trzeba o sobie i tylko pozytywnie.
Kandydat Duda ma pare zaskakujacych zalet. Raz, ze nie zyl jako osoba dorosla w PRLu. Dwa, pochodzi z dobrej rodziny. Rodzice co prawda naukowcy, ale tesciu zydowski poeta, a najlepsze, ze tesciowa Slazaczka. To laczy obywateli. Przez lansowanie tesciowej moglby zbierac glosy na Slasku.
Malzonka kandydata uczy w liceum jezyka niemieckiego. To jest - jak na PiS - absolutny hit. To powinno byc na poczatku kazdego spotu. Kiedy nawet w niedzelnych sniadaniach u Olejnik posel Zelichowski z PSL wspomina, ze a la Rosiewicz nie lubi w kuchni przy dzieciach slyszec niemieckiego.
Dalej, u Olejnik raz na tydzien mloca sie "nie prowadzacy kampanii" Kurski i Kaminski. Wczoraj wyjawili, ze kandydat Duda jest wierny. Mial swego czasu wyjsc z PiS z Ziobra, Kurskim i innymi. Nie wyszedl. "Zdradzil". Caly czas wierny jednej partii, to dzisiaj rzadkosc.
I jeszcze jedna zaleta kandydata Dudy. Moze w debacie spokojnie obiecac, ze jezeli on wygra, to - jak na czas kampanii - na stale w szafie zostana Macierewicz, Brudzinski, Kaminski, Pawlowicz i inni genialni politycy PiS. Ze wybierajac jego, nie wybiera sie ww, ani Kurskiego, ani Gowina, ani Kempy, a Kaczynskiego tez tylko od swieta. Obiecac moze, ze bedzie spokoj jak w te dni.
I mialby z góry wygrane.
A Niderlandy?
Mile wspominam.
(394) 419 219


Komentarze
Pokaż komentarze (27)