25 obserwujących
120 notek
212k odsłon
  957   0

Złoty na Białorusi i Ukrainie?

Nie ma gwarancji żadnych, że z tych doświadczeń politycy wyciągnęli jakieś pozytywne wnioski. 

Mieszkańcy Białej Rusi i Polesia są dumni z faktu, że Ich przodkowie byli częścią Wielkiego Księstwa Litewskiego i wspaniałego państwa - Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Wspaniałego, mimo, że nasi przodkowie wobec rodu Litewskiego i Rusińskiego narodu Polskiego nie dochowali złożonych obietnic i nie zachowali się, tak jak trzeba, po katolicku. Ten okres jest co najmniej niedoceniany i przekłamany. Każdy potomek swoich ojców i dziadów zamieszkujących Rzeczypospolitą Obojga Narodów od unii personalnej, może każdego króla nazwać swoim króle, co nie oznacza, że można nazwać królem np. Ukraińców. Był to Król Rzeczypospolitej. Zresztą to szlachta ruska, także z ówczesnego województwa kijowskiego i bracławskiego błagała Króla Polskiego o to, aby te ziemie i byty włączył do Korony Polskiej. Pragnęli, tak jak szlachta polska debatować o sprawach państwa przy jednym stole z własnym królem. Mieli dość tyranii magnaterii. Chłopi zapewne chcieli się obnosić swoim bogactwem, tak jak obnosili się chłopi w Królestwie Polskim. Do tego stopnia, że trzeba było ich upominać, aby nie potęgować frustracji szlachty bez ziemi - związane z ordynacjami rodowymi (jednego z największych błędów w polityce wewnętrznej). Mieszkańcy Białorusi rządzonej przez Prezydenta Aleksandra Łukaszenkę są z tego dumni, czyli są dumni z ówczesnej doktryny politycznej, wizji państwa, cywilizacji i wynikającego z nich porządku prawnego.  Póki taki biełsat (nie wiem czyją rację stanu realizuje, mam wrażenie, że nie jest to Polska Racja Stanu) nie będzie z tego dumny, nic dobrego dla Rzeczypospolitej na tych ziemiach nie zdziała. Będzie więcej szkód, niż pożytku. Może siać co najwyżej nacjonalizm białoruski. Ale czy nacjonalizm białoruski jest w interesie Rzeczypospolitej? Wątpię.

Ludność zamieszkująca Wołyń, Podole itd. w zasadzie oprócz mitów i przeinaczeń o Rzeczypospolitej Obojga Narodów nic nie wie. Zresztą podobnie jak Polacy i Polki. Przekaz ciągle oparty i ukształtowany w okresie kiedy Imperium Brytyjskie zakładało organizacje partyjne (wywiadowcze) na terenie Imperium Rosyjskiego i Austro - Węgrach, udoskonalone przez propagandę marksistowską w PRL-u.
Na dzisiejszej Białorusi żyje około 9,4 miliona mieszkańców, z tego 72% posługuje się językiem rosyjskim, a 12% umie mówić językiem białoruskim. Według danych Kościoła Katolickiego mieszka w Białorusi około 2 miliony katolików (parafii jest 466, pracuje w nich 473 księży - jest też opór władz w wydawaniu pozwoleń na powstanie nowych parafii). Większość obywateli białoruskich to ateiści. Ludzie nawet nieochrzczeni deklarują się jako prawosławni, uważają, że skoro są Rosjanami czy Białorusinami, to z mocy tradycji są członkami kościoła prawosławnego. Na Białorusi nie ma ustawy o restytucji, jak np. w Rosji, co oznacza, że nie ma szans na odzyskanie wielu obiektów.
Według Banku Światowego PKB Białorusi wyniósł w 2018 r. niespełna 60 miliardów USD. W 2019 r. wyniósł 132 mld rubli, co według obecnego przelicznika daje około 50,5 miliarda USD. PKB na mieszkańca w przeliczeniu na siłę nabywczą wyniósł w 2019 r. 19,9 tys. USD na osobę (w Polsce 34,2 tys. USD). 

Nie tylko samodzierżawie wypełnione prawosławiem inwestuje w ziemie i byty Białej Rusi. Inwestuje także konfucjanizm. Jak podaje prof. Bogdan Góralczyk w latach 2000 - 14, Chiny udzieliły kredytów i pożyczek na łączną sumę 7,4 mld USD. W kwietniu 2015 r. podpisano kilkadziesiąt porozumień na łączną kwotę 15,7 mld USD. Chiny na terenie Wielkiego Kamienia zainwestowały ponad 2 mld USD, a według danych ambasady chińskiej w Mińsku kwota ta ma wynosić ostatecznie 5,5 mld USD. Także pożyczki bezzwrotne, jak ta w grudniu 2019 r. na 500 mln USD. Oczywiście Rosja zainwestowała w całym okresie o wiele więcej, mówią o kwocie ok. 100 miliardów USD. 

Katolickich kościołów na Ukrainie może być tysiące. Określenie ich dokładnej liczby jest mało realne, ślady pewnie są w każdej większej wiosce. Ukraina nie jest zainteresowana odbudową zabytków przypominających polskość Kresów, więc są w większości przygniatającej w ruinie. Te które zostały odbudowane - pełnią ważną funkcję ośrodków, nie tyle nawet polskości, co dziedzictwa cywilizacji łacińskiej na tych ziemiach. Jest na Ukrainie około 840 parafii katolickich. Gdyby nie utrudnienia władz i brak restytucja mienia pozostawionego po agresji sowieckiej na II RP. Węgrzy posiadają dokumenty dotyczące nieruchomości i banków aż od czasów Austro - Węgier. Dla porównania, po upadku muru berlińskiego Niemcy wydały miliardy marek na zadośćuczynienia spadkobiercom.
Nie wiem dlaczego My - Polacy i Polki, mamy non stop się cofać i rezygnować z czegoś, co się spadkobiercom należy. 

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale