rannal rannal
15
BLOG

Jak wyprodukować bezmyślniaka

rannal rannal Polityka Obserwuj notkę 0
Produkcja bezmyślniaka najlepiej gdyby zaczynała się możliwie wcześnie ,  już w okresie przedszkolnym. Działanie polega na uczeniu przyjmowania na wiarę wszystkiego co mówią dorośli. Nie dopuszczanie do jakiejkolwiek własnej interpretacji zjawisk i faktów. To jest czarne, to jest białe i nigdy nikt nie powinien uznać, że czarne jest białe, a białe czarne. Istnieją tylko dwa kolory: czarny i biały. Biały to my: nieskazitelni, no, może czasem słabi (szarzy?), czarni to oni, wrogowie. A tych wrogów jest wielu. Biedni i bogaci, słabi i silni,  młodzi i starzy, postkomuchy i postsolidarnościowcy, konserwatywni i liberalni, a w pierwszym rzędzie myślący i bezmyślni. Szczególnie tych myślacych należy tępić i tworzyć wokół nich atmosferę trującą i niszczącą. W końcu lepiej, żebyśmy wytruli i zniszczyli ich, niż żeby oni wytruli i zniszczyli nas. Zatopić ich w... wszystko jedno w czym byle nie w szampanie. W szkole trzeba wymagać recytowania całych zdań, najlepiej zawierających właściwe „prawdy”. Niedopuszczalne jest tolerowanie u ucznia, nawet ustrojonego w brzydki mundurek, stwierdzeń w rodzaju: nie podoba mi się „Pan Tadeusz” bo nie wszystko rozumiem a „Lalka” jest nudna i nie ma w niej nic co nawiązywałoby do mojego świata, Kochanowski pisze w obcym języku i też nic z tego nie rozumiem. 6 tomów „Potopu”, ponad 1500 stron – o nie, musiałbym to czytać dwa lata a i tak nic bym z tego nie zapamiętał, wolę posłuchać muzyki z mojego mp3. Takich wypowiedzi nawet nie należy wysłuchiwać, to herezja. Uczeń musi zrozumieć, że czytanie jest nie tylko obowiązkowe ale ma być przyjemnością.  A pisanie np. charakterystyki Kmicica można załatwić jedna z setek ściąg. Wprawdzie później okaże się, że Napoleon zył w XIII wieku a Piłsudski w XIX, ale w końcu o to nam w procesie produkcji bezmyslniaków chodzi! Następnie trzeba napisać „Mein Kampf” lub „Krótką historię WKP(b)”, UWAGA: Biblia się nie sprawdza, za wiele w niej niuansów i możliwości błędnej interpretacji, choć dobry producent poznawszy ją dobrze, może się czasem nią posługiwać (przykład: Świadkowie Jehowy), ale nie dopuszczać by niepowołani sami próbowali ją studiować. W dzisiejszych czasach takim dziełem podstawowym może być chociażby np. program jakiegoś ugrupowania. To, że nikt tego nie zrozumie to nie ważne zawsze jakiś slogan zostanie w pamięci i pokieruje naszymi decyzjami i sympatiami w tym kierunku, który jest potrzebny. Broń Boże nie należy dopuszczać do jakiejkolwiek dyskusji na temat tego w co powinno się w danym momencie, a na wszelki wypadek w jakimkolwiek, wierzyć. Im człowiek, którego produkujemy, starszy tym mniej powinien sam myśleć, a czas  zamiast nieproduktywnie spędzać na rozważaniach poświęcić na uczenie się na pamięć obowiązującej doktryny. Kolejnym etapem będzie wybranie kilku słabo rozumianych i znaczeniowo rozmytych słów np solidarne państwo, liberałowie, wysprzedaż majatku narodowego, układ, warcholstwo, korupcja, lustracja, prawdy oczywiste (jak coś nie jest dla ciebie oczywiste toś wróg!) i td, i tp. Teraz już wystarczy trzódce zaserwować : niebezpieczeństwa kryjące się pod tymi słowami-tagami np Niemcy, Unia Europejska, zagrożenie ze strony oligarchii , postkomunistów, polakożerców, Żydów, rowerzystów i masonów i okaże się, że „ciemny lud to kupi...” byle powtarzać te słowa czasem bez nacisku na nie , czasem z ogromnym ładunkiem emocjonalnym np. „My tu, a tam  gdzie oni było ZOMO!”. No i utrwalać przekonanie, że żyjemy otoczeni przez złodziei, zdrajców, morderców i obrzydliwych świń. Ale my z nimi walczymy. Popatrzcie, duchy błądzą po korytarzach Marietta i nieoczekiwanie ktoś trafia do jakiegoś pokoju, do TEGO pokoju. Potem zaserwujemy kilka smakowitych nagrań z rozmowami na jakiś bliżej niesprecyzowany temat, ale oczywiście grypserą i już sama grypsera mówi za siebie – to muszą być przestępcy, porządny człowiek nie posługuje się tym językiem. Dobrze jest potrzasnąć na oczach kamer jakimś urzadzeniem przypominającym telefon komórkowy i nazwać to gwoździem. Doskonale działa spektakularne widowiskowe pokazanie aresztowań, najlepiej znanych i waznych ludzi np jednego z nielicznych w Polsce specjalistów od transplantologii uroczyście prowadzonego w pólzgiętej pozie przez dzielnych funkcjonariuszy, na oczach chorych. To z pewnością zadziała chociaż przy tej okazji umrze w Polsce paręset osób, ale w imię dobra „solidarnego państwa”, „państwa zwykłych prostych ludzi”, co znaczy taka strata! Po prostu NIE MA O CZYM MÓWIĆ -  i konsekwentnie się nie mówi. I faktycznie, na razie jeszcze nie zrobiliśmy do końca porządku z lekarzami ale prosci ludzie wiedzą, że to bogacące się na naszej krwi swołocze i darmozjady. No bo oni zajęci przyjmowaniem łapówek nie maja czasu na porządną pracę. W ten sposób odciągamy uwagę od tego z czym sobie nie radzimy: z budowaniem sensownego systemu służby zdrowia. Prosty człowiek nie powinien chodzić po lekarzach. Niech sobie siedzi w domu, ogląda telewizję i przestanie chorować. Oto przestawione zostały sposoby produkcji bezmyślniaków. Chwała i cześć producentom! Tak trzymać Panie i Panowie. Wszystko w imię prostego człowieka. To oczywista oczywistość.   
rannal
O mnie rannal

Jestem średniakiem. Srednia inteligencja, średni wzrost i poniżej średniej emerytura.Interesuję się człowiekiem, jego twórczością, psychiką, reakcją na różne sytuacja i to prowadzi mnie do socjologii, psychologii społecznej i politologii.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka