rannal rannal
48
BLOG

Cui bono ten Boni?

rannal rannal Polityka Obserwuj notkę 13

Kiedy przejrzałam komentarze do ostatnich "Pereł przed wieprze" chciałam zapisać wszystkie nazwiska osób potepiajacych Boniego, Tuska i Leskiego, warszawkę, Gieremka i Bóg wie jeszcze kogo ale po 15 znudziło mnie to. Pod wodzą Maryli wyciągnęli sztandary, narazie w futerałach spod których widoczne sa wojenne barwy PiSu. Ach, ta IV RP!!! Precz z kolaborantami (domniemanymi oczywiscie)! Niech nam zyją SBecy dostarczajacy nam okazji by popluć i zasłużyc się przyszłej (za jakis czas) władzy. No za parę lat będzie nowy nabór do rządu o stanowisk okołorzadowych. Może się załapię!? 

Jedno jest w tych wpisach pewne. Ich autorzy nie należą do "warszawki" i chcieliby by rozszerzyła sie ona na całą Poskę a może i na cały świat. Ach jakby było dobrze. Wiedzielibysmy co mysli, czyni i pisze kazdy liczący się osobnik a nawet sasiad, bo a nuż ktoś osmieli się go uważać za porządnego człowieka. Z propozycji zgłoszonych przez blogowiczów najbardziej wzruszył mnie wpis proponujacy by kolaborantom nie oferować stanowisk i to samo dotyczyłoby ich rodzin. Niestety proponujący nie podał do którego pokolenia, Kiedy w okresie czystek w zwiazku z tępieniem Żydów w końcu lat 60 dla dziennikarzy obejmujacych jakies stanowiska w madiach żadano wykazania się polskością do piątego pokolenia. To przynajmniej było jasne i nie budziło wątpliwosci, poza moralnymi oczywiscie, ale w IV RP moralność ma być oczywistą oczywistością i nie mozna mieć żadnych podejrzeń.

Zdradzę moją tajemnicę. Otóz nazwiska, które chciałam sobie zapisać to byli ci, którzy swoją postawą udowadniali, że ich moralność jest bezdyskusyjna. Że zaden interes dziecka, czy rozwiedzionego współmałżonka nie powstrzymałobyich od dumnego odrzucenia propozycji współpracy z nikim. Na pohybel wywiadowcom i szpiegom nawet tym, dzięki którym zawdzięcza się czasem bardzo wiele.

Współczuję Boniemu i rozumiem go. Wywlekanie mu tego, że w roku 1992  odżegnywał się od bycia TW . Teraz nikt za wyjatkiem jednego z dawnych przyjaciół pana Urbańskiego nie napotkał żadnych dowodów jego współpracy czynnej z SB. Poza tym Pan Boni ani mnmie ziębi ani parzy. Poprostu uważam, że nie mając 100% dowodów nikomu nie mozna przypisywać win. I tyle. 

rannal
O mnie rannal

Jestem średniakiem. Srednia inteligencja, średni wzrost i poniżej średniej emerytura.Interesuję się człowiekiem, jego twórczością, psychiką, reakcją na różne sytuacja i to prowadzi mnie do socjologii, psychologii społecznej i politologii.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka