Z okazji Święta Barbary, czyli „Barbórki”, chciałbym tym, którzy mają z przyczyn oczywistych małą wiedzę na temat zagrożeń w kopalniach, przybliżyć trochę skalę zagrożeń wynikających z obecności różnych gazów w wyrobiskach górniczych. Tekst dotyczy kopalń węgla kamiennego.
Ujmując najprościej, kopalnią głębinową nazywamy układ przynajmniej trzech wyrobisk:
Szyb, którym doprowadza się powietrze „na dół” kopalni, wyrobisko przez które to powietrze przechodzi oraz szyb, którym to powietrze opuszcza kopalnię. Bez tego obiegu powietrza niemożliwe byłoby przebywanie pod ziemią.
Powietrze, które „wchodzi” do kopalni jest normalnym powietrzem atmosferycznym z zawartością 21 % tlenu. W powietrzu wychodzącym zaś z kopalni, tlenu jest już mniej. Normy stanowią, że nie może go być jednak mniej niż 19 %.
W skałach otaczających pokłady węgla oraz w samym węglu jest zgromadzony gaz, zwany potocznie metanem. W trakcie prowadzenia prac, gaz ten wydziela się do wyrobisk. Normy stanowią, że w wyrobisku nie może go być więcej niż 2%. Przy stężeniu od 4.5 do 15 proc. metan w połączeniu z tlenem tworzy mieszankę wybuchową. Wystarczy iskra, by nastąpił wybuch. Przy stężeniu wyższym niż 15 proc. metan nie wybucha, ale się zapala.
Jest to gaz bezbarwny , nie posiada zapachu i jest lżejszy od powietrza, więc zawsze unosi się pod stropem. Doświadczeni górnicy wyczuwają jednak jego obecność. Metan w pewnych stężeniach posiada właściwości narkotyczne. Gaz ten stanowi także zagrożenie nie tylko z powodu jego wybuchowości. Może on także tworzyć w skałach „zbiorniki” pod ciśnieniem. W razie wyrzutu zawartości takiego zbiornika do wyrobiska, wypiera on z niego tlen, przez co atmosfera na jakiś czas nie nadaje się do oddychania.
Gazem, który towarzyszy metanowi jest dwutlenek węgla. To nie jest gaz wybuchowy. Jest cięższy od powietrza, bezbarwny i bez zapachu-i gromadzi się w zagłębieniach oraz dolnych częściach wyrobisk. W stężeniu pow. 2 % jest on gazem duszącym. W takim środowisku traci się momentalnie przytomność. Może też występować podobnie jak metan w „zbiornikach” pod ciśnieniem. W zlikwidowanym Zagłębiu Dolnośląskim ( Wałbrzych) największym zagrożeniem były właśnie wyrzuty do wyrobisk dwutlenku węgla.
Trzecim gazem niebezpiecznym jest tlenek węgla. W dziewiczym górotworze nie występuje. Pojawia się natomiast w warunkach wybierania węgla. Jest produktem kontaktu węgla z tlenem i może prowadzić do samozapalenia się węgla. Popularnie nazwany „czadem”, jest gazem o specyficznym zapachu spalenizny, który wyczuwa się już w bardzo małych stężeniach. Lżejszy od powietrza, bezbarwny. Łączy się we krwi 300 razy szybciej z hemoglobiną niż tlen. Jest gazem trującym.
O innych gazach nie będę pisał, bo mają one wartości śladowe i w trakcje normalnej eksploatacji nie stanowią większego zagrożenia.
Najbardziej metanowe złoża w Polsce posiada Jastrzębska Spółka Węglowa, chociaż najbardziej niebezpieczną kopalnią jest likwidowana dziś Halemba w Rudzie Śląskiej.
Szczęść Boże Górnicy.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)