
Wprowadzenie urzędowych cen i marż leków finansowanych przez NFZ (ustawa refundacyjna) może spowodować wzrost ich cen dla pacjentów, ponieważ zlikwiduje promocje i konkurencję cenową między aptekami i hurtowniami.
Tak mówił Bartosz Arłukowicz będąc jeszcze posłem z ramienia SLD. Mówił także:
"W normalnych i nowoczesnych systemach ochrony zdrowotnej tak naprawdę płaci się za to, żeby pacjenci nie chorowali; u nas płaci się, kiedy chorują".
Dziś Arłukowicz jest ministrem zdrowia i bez szemrania łyknął projekty pozostawione mu przez Ewę Kopacz.
Nigdy nie uważałem Arłukowicza za fachowca w dziedzinie zdrowia. Jego kontakt z pracą w charakterze lekarza był tak naprawdę epizodem o czym można się łatwo przekonać przeglądając jego życiorys.
Pracę w zawodzie rozpoczął w roku 1996 będąc stażystą. Myślę jednak, że praca lekarza niezbyt go satysfakcjonowała. Chciał zostać politykiem i temu celowi podporządkował wszystko.
Drogą do kariery miał być udział w programie Agent w 2001 roku. Arłukowicz wygrał i stał się osobą rozpoznawalną w Szczecinie. Rok później został radnym miasta Szczecin z list SLD-UP.
W 2005 roku nie dostał się do sejmu, kandydując tym razem z listy SDPL.
W 2007 kandydował skutecznie do Sejmu z listy LiD. W kwietniu 2008 wstąpił do koła poselskiego SDPL – Nowa Lewica. W grudniu pożegnał się z tym klubem, by w marcu 2009 zostać członkiem klubu parlamentarnego SLD.
Po kolejnym reality show, którym była sejmowa komisja śledcza, było już tylko kwestą czasu przejście ambitnego „doktora” na wyższy szczebel kariery.
W PO Tusk zrobił go najpierw pełnomocnikiem do czegoś tam, co już nie istnieje, a po tegorocznych wyborach Arłukowicz został ministrem. I to zdrowia !
Jak dziś media doniosły, mają nastąpić zmiany na liście leków refundowanych, która już jest, ale jeszcze nie funkcjonuje.
Tak więc ma być jutro nowa, która też nie będzie funkcjonowała, bo nie wiadomo tak naprawdę, czy całe to zamieszanie nie zostanie wstrzymane co najmniej o miesiąc.
Tak w ogóle, to nikt nic nie wie, a w aptekach to tych list jeszcze nie zdążyli do końca rozszyfrować.
Coś mnie dziś tak w nosie kręci. Nie wiem kiedy odbędą się kolejne wybory. Nie wiem , kto je wygra, ale coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że to nie będzie Platforma Obywatelska.
A wtedy…
A wtedy to będzie prawdziwe reality show.



Komentarze
Pokaż komentarze (16)