Zarząd województwa łódzkiego zadecydował o dofinansowaniu ze środków unijnych projektów, których autorami są dwa kluby z tego regionu - Widzew Łódź oraz GKS Bełchatów .
Projekt "Widzew Łódź jako marka regionalna województwa łódzkiego" dostał 786 tys. zł, a projekt "GKS Bełchatów - węgiel i marzenia" zostanie dofinansowany kwotą 155 tys. zł.
Oba kluby przystąpiły do konkursu na promocję marek i produktów lokalnych oraz regionalnych.
Ja nie będę się z koniem kopał, boć przecież nasz s24 też korzysta z czegoś tam z UE. Powiem więcej. Ci, którzy się tam jakoś orientują, wiedzą, że programów dofinansowywanych ze środków unijnych jest w Polsce co najmniej kilkanaście tysięcy, a może i więcej.
Środki są przeznaczane na cele rządowe, regionalne, firmowe oraz indywidualne.
Nawet przysłowiowy fryzjer może otrzymać dofinansowanie swojej inicjatywy. Wystarczy, by napisał biznes plan pod tytułem: „Łysy to dla nas priorytet”. Bo to musi być chwytliwe, a zarazem poprawne i w duchu. Przez rok trzeba ten zakład utrzymać, a potem fru… nikt o kasę nie zapyta.
Nie ma sensu pisać o patologiach z drugiego bieguna, czyli o oscypkach, kołaczach opolskich , żabach, które mogą być rybami, czy też o prawdziwych bananach ze słuszną kurwizną ( kątem skrzywienia banana)oraz innych udziwnieniach. Nie ma sensu, a powinno mieć chyba jakiś jednak sens.
Tu już nie chodzi nawet o to, że do realizacji takich programów oraz ich obsługi potrzebna jest spora rzesza urzędników. Nie chodzi nawet o to, że ta zadłużona po uszy Unia rozdaje hojnie prezenty i nie chodzi o to, że ludzie z tych możliwości korzystają.
Chodzi o coś bardziej groźnego.
Chodzi mianowicie o skalę tego zjawiska, a ona jest porażająca w aspekcie całościowym Unii Europejskiej.
Piszę o tej tak bardzo zadłużonej Unii Europejskiej.
Dziś, kiedy tak bardzo potrzeba tworzyć nowe stanowiska pracy, gdy wymogiem chwili jest zamienienie każdej jednej złotówki, każdego jednego euro na przysłowiowe złoty dwadzieścia lub euro dwadzieścia, wywala się kasę na „GKS Bełchatów - węgiel i marzenia".
To naprawdę jest frustrujące.
Jak więc taka Unia ma przetrwać ?
Ile pieniędzy idzie w skali europejskiej na ten przytoczony „węgiel i marzenia” ?
Tak sobie pomyślałem…
Może warto wystąpić z wnioskiem o dofinansowanie działalności pro unijnej, było nie było:
Zebe – dodruk euro i marzenia.
Jest dobrze



Komentarze
Pokaż komentarze