Wysłuchałem dziś obrad sejmowej komisji d.s zdrowia. Szczerze powiem, że warto było. Obrady pod przewodnictwem B.Piechy przebiegały w merytorycznej atmosferze i doprowadziły do czytelnych konkluzji. Może nie za bardzo przyjemnych dla ministra Arłukowicza.
Już na początku Piecha zadał trzy kluczowe pytania dotyczące głównie wątpliwości prawnych, związanych z zapowiedzianą wczoraj przez Arłukowicza korektą opublikowanej 23 grudnia listy leków refundowanych.
Arłukowicz zamiast konkretnej odpowiedzi na pytania, wygłosił ponad godzinne przemówienie, w którym słowami-kluczami były: Dobro pacjenta, negocjacje lepszej ceny, determinacja, nie ugnę się.
Oczywiście podkreślił, że pomimo swoich dzisiejszych urodzin, to on ma czas. Zarzucił też Piesze, że dopiero dziś zwołuje komisję w tym temacie, co było iście kuriozalnym zarzutem, zważywszy, że ministrem Arłukowicz jest niespełna dwa miesiące.
Potem nastąpiła jednak seria pytań i minister topniał w oczach jak przysłowiowy bałwan w czasie odwilży.
Odpowiedzi ministra były wymijające i znów nacechowane przytoczonymi słowami-kluczami. Sprawiało to jednak coraz gorsze wrażenie.
W końcu jednak, w podsumowaniu dowiedzieliśmy się, że:
- ustawa posiada wady
- recepty z pieczątką „ do refundacji w NFZ” będą realizowane, ale w większości pełnopłatnie ("najwyższa odpłatność", tak to przedstawił Prezes NFZ)
- nowa lista leków refundowanych ukaże się dzisiaj
Pozostała kwestia legalności wprowadzenia dziś tej nowej listy leków refundowanych. Chodzi o tryb jej wprowadzenia.
Nie to mnie jednak jakoś tam bulwersuje.
Bulwersuje mnie buta i bezczelność ministra Arłukowicza. Wyraźnie widać tu rękę tego samego spin doktora, który doradza całej czołówce Platformy Obywatelskiej. Bulwersować też może jego odpowiedź co do zmiany swoich poglądów w temacie samej ustawy. Przyznał cynicznie, acz pokrętnie, że „koalicje mają swoje prawa” ( cytat z pamięci).
Minister nie potrafił też odpowiedzieć na pytanie, co się stanie po 1 stycznia 2012 roku.
Zapowiedział monitorowanie oraz reagowanie na bieżąco. Ręczne sterowanie to niektórzy z nas znają z autopsji.
Na zakończenie tej notki chciałbym przytoczyć jeden z głosów, który padł na sali.
Protestują lekarze, protestują aptekarze, protestują pacjenci. Tylko firmy farmaceutyczne nie protestują.
Do tej pory nie ukazała się na stronie Ministerstwa Zdrowia chociażby informacja o nowej liście leków refundowanych ( Arłukowiczowi pozostały cztery godziny z hakiem, by ją opublikować).



Komentarze
Pokaż komentarze (55)