Nigdy nie napisałem tekstu o Owsiaku i WOŚP. Zapewne nie zrobiłbym tego i dziś, ale po wysłuchaniu dzisiejszej „Kawy na ławę” Rymanowskiego, zdecydowałem się dotknąć pośrednio jednak tego tematu.
Otóż na zakończenie tego programu, poseł PO, były minister sprawiedliwości Kwiatkowski, przyłapany w tymże programie dwukrotnie na „nieścisłościach”, by nie powiedzieć dosadnie – na kłamstwach – wyjął z kieszeni coś co wyglądało na puszkę coca-coli o poj. 250 ml i poprosił uczestników programu o datek na WOŚP. Na ripostę jednego z uczestników programu, że to „za mała puszka” odpowiedział dowcipnie, że zorganizuje większą, gdy taka będzie wola komentatorów.
Abstrahując już od tego, że były minister sprawiedliwości (sic!) nie miał uprawnień do kwestowania na rzecz WOŚP, przypomniało mi się, jak to tenże Kwiatkowski, będąc jeszcze ministrem odsłuchał nielegalnie w Krakowie taśmę z zapisami z „Tu” o numerze bocznym 101. Sprawę wtedy umorzono, bo to ponoć nie była ta taśma i nie te kopie. I już nawet nieważne, że to ten minister zezwolił prawdopodobnie Tuskowi na opublikowanie stenogramów z rozmów w kokpicie tegoż „Tu”, pomimo braku zgody prokuratury. Piszę prawdopodobnie, bo Tusk nie zapytał prokuratora generalnego, gdyż ten powiedział, że o niczym nie wiedział. Kogoś chyba jednak zapytał. Zapewne nie Grasia lub Sikorskiego. A może w ogóle nie pytał. Było, umarło. Pal licho.
Te parę zdań chcę jednak poświęcić społeczeństwu obywatelskiemu, bo już dziś słyszę z lewa i prawa (piszę o tym co moje uszy słyszą) o jakimś społeczeństwie obywatelskim, które to Owsiak co roku wskrzesza i aktywizuje. No i o nowej formie patriotyzmu rodem z Barei, której to na miano „nowa świecka tradycja”.
Istnieje wiele definicji społeczeństwa obywatelskiego, począwszy od Arystotelesa, a skończywszy na mnogości interpretacji współczesnych filozofów, politologów, polityków i ideologów.
Żeby jednak pisać o społeczeństwie obywatelskim, trzeba przyjąć, że mówimy o demokracji przede wszystkim, której istotą jest niezależność społeczeństwa oraz jego inicjatyw od demokratycznie wybieralnej władzy.To fundament.
Partie polityczne, dobrowolne stowarzyszenia, samorządy, organizacje religijne i wyznaniowe, fundacje , wszelakie formy aktywności społecznej nie posiadające osobowości prawnej…
Niezależne od władzy.
Wracam więc do posła Kwiatkowskiego poniekąd.
Reprezentant Platformy Obywatelskiej, były minister sprawiedliwości, mijający się z prawdą po wielokroć , zbiera nielegalnie datki na inicjatywę społeczeństwa obywatelskiego, jaką ponoć jest WOŚP.
WOŚP zaś, gdyby był prawdziwą inicjatywą społeczeństwa obywatelskiego, już od dwudziestu lat powinien być zadrą w oku i wyrzutem sumienia każdego kolejnego rządu. Powinien być sumieniem Narodu.
A nie jest.
Problem więc chyba z nami, „Owsiakami”.



Komentarze
Pokaż komentarze (12)