Zebe Zebe
353
BLOG

Rach ciach

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 8

Od dłuższego czasu nurtuje mnie pytanie – czego boi się Donald Tusk ?
Najprościej można by powiedzieć, że boi się utraty władzy i na tym poprzestać.
Można by poprzestać, ale w zasadzie można by sobie zadać kolejne pytanie – czy Donald Tusk boi się czegokolwiek ?
 
Nie mam tu na myśli takich spraw egzystencjonalnych jak utrata zdrowia. Dla każdego człowieka   muszą  istnieć obszary lęków, bo tylko psychopaci takich nie mają.
Ludzie różnie reagują w sytuacjach, gdy ich lęki zetkną się z rzeczywistością. Jedni zamykają  się w sobie, a inni wybuchają nieuzasadnioną i irracjonalną  agresją.
 
Donald Tusk należy do tych, którzy reagują agresją werbalną, która może mieć formę lekceważenia lub też obrażania.
 
Człowiek walczy jednak ze swoimi lękami. Najbardziej rozpowszechnionym sposobem na odsuwanie od siebie lęków, jest żądanie  bezwarunkowej akceptacji swoich poczynań. To utwierdza człowieka w przekonaniu, że jego lęki są wytworem jego wyobraźni.
 
Warto sobie przypomnieć przemówienie przewodniczącego Solidarności , Dudy w Sejmie. Dawno nie widziałem tak zdenerwowanego Tuska, czego wynikiem było jego sformułowanie o „pętaku”.
Cóż więc tak rozwścieczyło premiera ?
Tuska nie rozwścieczyło to, co Duda powiedział.
Premiera rozsierdziło to, ze Duda zabrał mu metodę (sposób) w jaki Tusk wygłasza swoje mowy sejmowe.
Duda zastosował „cytatologię”, którą Tusk uprawia od dobrych dziesięciu lat.
Tamte spięcie w Sejmie powinno dać sporo do myślenia opozycji. Ja wiem, że to metoda nieelegancka i nieuczciwa, bo stawia adwersarza w sytuacji w której nie może prowadzić polemiki, bo musi zająć się dementi lub wyjaśnianiem kwestii z przeszłości.
 
Tusk więc boi się tego, że ktoś mu ukradnie metodę narracyjną i nie daj Boże ją zastosuje.
I tu nie chodzi o jakiś jeden cytat, a chodzi o mowę, która roi się od cytatów. Takim karabinem maszynowym można rozwalić w pył sejmową ławę rządową. Oczywiście cytując, trzeba wiedzieć, że i samemu się będzie cytowanym. Jeżeli jednak to weźmie się pod uwagę, to riposta może być chybiona i ośmieszająca zarazem.
Opozycja jest jednak w komfortowej sytuacji, bo ona jako pierwsza zabiera w Parlamencie głos.
No i teraz można by porozmawiać o lękach Donalda Tuska.
 
Moim zdaniem Tusk aż tak  nie boi się utraty władzy, czy też  zmniejszenia stanu posiadania Platformy Obywatelskiej.
Tusk boi się przede wszystkim tego, że w opinii społecznej nastąpi większościowe przekonanie, że Król jest nagi.
To jest jego największa trauma, a zarazem lęk.
Boi się tego co po tym może nastąpić. Boi się tego bolesnego  -  rach ciach.
 
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka