Wysłuchałem dziś konferencji prasowej Andrzeja Plichty, prezesa Amber Gold oraz upadłych spółek spod logo OLT.
Nie będę się rozpisywał na temat interesów prezesa, bo sporo już napisano. Mnie w zasadzie zainteresowały dwa wątki jego wypowiedzi. Nadmienię, że dobrze się słucha konferencji prasowych, na których padają precyzyjne odpowiedzi, co wcale nie znaczy, że są one satysfakcjonujące. Są po prostu precyzyjne i trudno nad nimi „spekulować”.
O całej konferencji możecie sobie przeczytać w szeregu miejscach. Nie będę więc jej opisywał.
Mnie zastanowiły dwa wątki dotyczące wpływu polityków na działalność Amber Gold oraz komentarz prezesa na temat zatrudnienia syna Donalda Tuska.
W obu przypadkach odpowiedzi Plichty na pytania dziennikarzy były – nazwałbym to – noszące znamiona szantażu.
Otóż pytany prezes o ewentualne zainteresowanie polityków jego projektami gospodarczymi powiedział ni minie ni więcej, że takim zainteresowaniem darzyły go partie, które w ostatnich wyborach uzyskały wynik dwucyfrowy. By być precyzyjnym – nie wyjaśnił, czy politycy tych partii indywidualnie, czy też grupowo. O które partie chodzi, nie muszę tłumaczyć.
Jeżeli nie mówi się konkretnie, to znaczy, że na tym etapie „wiem, ale nie powiem”.
Jeszcze ciekawsza była odpowiedź Plichty na temat pracy syna premiera w OLT.
Prezes zapowiedział, że ukaże się stosowny komunikat. Aktualnie trwa weryfikacja wypowiedzi Michała Tuska przekazanych mediom ( Gazeta Wyborcza), a dokumentami dotyczącymi pracy syna premiera w OLT.
Myślę, że Plichta albo ma nerwy z platyny lub złota, które ponoć posiada, albo jest największym blagierem od czasów Bagsika.
Jest też trzecia opcja.
Może najbardziej nieprawdopodobna.
Może Plichta okaże się takim młodym Dziurowiczem, dzięki któremu światło dzienne ujrzała afera korupcyjna w polskiej piłce ?
Myślę, że Plichta zagrał va bank, bo co innego mu pozostało ?
Biznesowo jest już trupem. Teraz tylko czekać, kiedy mu założy kajdanki ABW.
Jedno jest pewne – jeżeli założy, to o 6.00 AM.
Zapewne nic się nie wydarzy do czasu opublikowania informacji na temat syna Tuska.
No a ostatecznie są jeszcze rewelacje na temat trzech sejmowych partii politycznych i ich polityków.
Może jednak Plichta ma jakiegoś innego królika w kapeluszu o którym nie wiemy ?
Ciekawa to była konferencja.


Komentarze
Pokaż komentarze (13)