Zebe Zebe
1606
BLOG

Dymienie z uszu lub odpalanie z Grubej Berty

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 1

 

Słuchając dziś ministra Rostowskiego przypomniało mi się jak to moja babcia mi mówiła: „mów prawdę, bo inaczej to będzie ci dym z uszu leciał”.
Oczywiście trudno to było sprawdzić, bo uszy są poza zasiegiem wzroku. Trzeba by było podejść do lustra i łgać jak najęty, by to sprawdzić.
Minister Rostkowski wie jednak doskonale, że można gapić się w lustro, wygadywać co ślina na język przyniesie, a dym z uszu i tak nie poleci.
Za to warto wytoczyć na tory „Grubą Bertę” i odpalić w przeciwnika.
Wszystko to piękne, ale jeszcze trzeba trafić.
 
Rostowski nie trafił. No może kulą w płot, ale jak sie wytacza wspomnianą „M-Gerät” , to trzeba być nader precyzyjnym, bo w tym przypadku nie można mówić ani o kuli, ani o płocie.
Gdy więc usłyszałem, że PIS chce narazić budżet państwa na straty rzędu 50 mld złotych, to o mało nie spadłem z krzesła. Co jak co, ale tym minister Rostowski zrobił wrażenie. Wszak odpalił ze wspomnianej...
Tylko, że nie trafił.
Minister finansów, który posiada nader wątpliwą reputację nawet w Brukseli, oskarżany o stosowanie na niespotykaną dotąd skalę kreatywnej księgowosci, ocenia systemowe rozwiązania PIS-u w kategoriach budżetu, co do którego sam nie jest pewien, czy nie trzeba go będzie nowelizować przed jego uchwaleniem !
To naprawdę niezły żart.
 
Nie dziwmy się jednak takiej reakcji ministra.
Wystarczyło posłuchać pół godziny później wypowiedzi Beaty Szydło, by całe szydło wyszło z worka.
Rostwoski w kontekście posłank PIS-u wypadł jak młokos, który nie zrozumiał zadanego mu pytania.
Młokos zapewne odrobił lekcje ze zwykłych  rachunków, ale z rachunku  prawdopodobieństwa to już nie.
I na ch(...)j sie było starać, jak  się nie rozumie pytania ?
Cyfry i kwoty Rostowskiego w kontekście budżetu ni jak sie mają do strategii ekonomicznej. Tej nie przedstawił Rostowski. Przedstawiła Szydło.
 
Dziś Rostowski może wygenerować dowolne cyfry i kwoty, bo sam nie jest w stanie określić sytuacji za miesiąć, czy dwa, a co dopiero za rok.
Radziłbym mu jednak, by nie szastał miliardami w lewo i prawo, a zajął się zwykłymi milonami, bu diabeł zazwyczaj tkwii w szczegółach.
W skali makro i ja jestem mądry. Mogę się pomylić o dziesięć w lewo lub w prawo. Tylko, że za tym stoja pieniądze podatników.
 
Profesor Modzelewski, ten sam co wprowadzał PIT tak mówi o propozycji PIS:
 
(...) propozycje PiS w dużej części są oparte na sprawdzonych w wielu krajach wzorcach i idą w dobrym kierunku. Podkreślił, że zmiany w polskim systemie podatkowym są konieczne, ponieważ system ten "bardzo się zestarzał - nie był należycie pielęgnowany, a częściowo demontowany", przez co stał się "nieefektywny - spadły realne wpływy z najważniejszych podatków (jak VAT, akcyza i podatki dochodowe), a dług publiczny w ciągu kilku lat wzrósł o 100 proc., z ponad 400 mld zł do prawie 900 mld zł".
 
"Propozycja prezesa Kaczyńskiego to tylko dwa podatki - tu nie ma żadnej rewolucji. Zaproponował nowy podatek od towarów i usług - najważniejszy podatek w Polsce - stabilizujący stawki, ale eliminujący patologiczne rozwiązania i wpływ lobbystów na kształt tego podatku, a także zjednoczenie w jednej ustawie podatku dochodowego, bo podział na dwie jest kompletnym absurdem" .
 
Modzelewski poparł rozwiązanie, w którym każdy podmiot, który dokonuje dostawy towarów czy świadczenia usług, musi zapłacić VAT, a nie może - jak dziś - przy pomocy różnego rodzaju operacji pozbyć się opodatkowania. Wskazał, że obecnie wystarczy przenieść - faktycznie lub fikcyjnie - siedzibę firmy za granicę, by uniknąć podatku VAT. "W Polsce już owoce się w ten sposób sprzedaje, nie tylko cement, wapno i stal" .
 
To tylko jedna wypowiedź. Jest ona jednak odpowiedzią analityczną w przeciwieństwie do tego, co dzis zaprezentował Rostowski.
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka