Zebe Zebe
823
BLOG

To Draghi "rozwali" strefę Euro

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 7

 

Pisałem niedawno o propozycji nowego szefa EBC dotyczącej   bezwarunkowego skupu obligacji Hiszpanii i Włoch przez tę instytucję.
Draghi przekroczył kolejny Rubikon.
 
Zapowiedział wczoraj,  po spotkaniu Rady Prezesów EBC, że w ramach walki z kryzysem i ratowania wspólnej waluty bank ten będzie bez ograniczeń skupował obligacje krótkoterminowe zwłaszcza krajów południa, czyli rozszerzył swój „pomysł” o kolejne kraje strefy Euro, a w zasadzie o wszystkie.
Takiej propozycji sprzeciwili sie zdecydowanie Niemcy w osobie swojego przedstawiciela, chociaż sama A. Merkel nie była jawnie krytyczna.
Niemiecka prasa w zdecydowanej większosci krytykuje Draghi’ego:
 
Sueddeutsche Zeitung - Ratowanie euro jest ważnym celem . Jednak ratowanie wspólnej waluty za wszelką cenę może skończyć się gospodarczą katastrofą -  Istnieją granice, których nie wolno przekraczać. Należy do nich także prawo. Nie można postępować tak, jakby cel uświęcał wszystkie środki.
 
Frankfurter Allgemeine Zeitung - bank centralny stał się więźniem polityki. Odgrywając chętnie narzuconą mu rolę +ratownika euro+, którego zadaniem jest sprzątanie po politykach, którzy zawiedli, bank nie będzie mógł już wycofać się z programu skupowania obligacji.
 
Niemcy doskonale zdaja sobie sprawę, że w obecnej sytuacji wszystko leży w rękach niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego, który 12 września wypowie sie na temat ratyfikacji paktu fiskalnego UE i funduszu ratunkowego euro EMS.
 
Niemieckie stowarzyszenie "Więcej demokracji" , przekazało we wtorek do kancelarii Trybunału 25 tys. podpisów protestacyjnych domagajacych się odrzucenia przez Trybunał mozliwosci ratyfikacji paktów. Do dzis zebrano już 37 tys. podpisów.
Sprawa nie jest przesądzona. Jeżeli Trybunał odrzuci możliwość ratyfikacji obu lub nawet tylko jednego z paktów, cały plan Draghi’ego zawali sie jak domek z kart.
 
Pozostaną  jednak jego konsekwencje. Bez udziału Niemiec trudno  wyobrazić sobie dalszy scenariusz.
Decyzja Draghi’ego moze doprowadzić do sporych nieporozumień w niemieckiej koalicji rządowej, czego skutkiem będzie  spadek poparcia dla działań Angeli Merkel, a to przełoży sie na wyniki kolejnych wyborów w Niemczech.
Niemcy nie chcą ponosić dalszych kosztów sztucznego utrzymywania wspólnej waluty pomimo tego, ze w sposób bezpośredni nie odczuli dramatycznie kryzysu. Zdają sobie jednak sprawę, że Niemcy to nie jest skarbonka bez dna.
 
Gdyby jednak niemiecki Trybunał uznał za zgodne z konstytucją założenia obu paktów, to pewne jest, że w sposób radykalny zostana obcięte środki unijne przeznaczone na rozwój państw członkowskich, a do tej pory największym ich beneficjentem była Polska.
 
300 mld Lewandowskiego, który grał w reklamie , chwalac się udziałem w dobrej drużynie, od początku było fikcją. Dziś zaś ten sam Lewandowski mówi, że i 80 mld nie dostaniemy. Może być też tak, że nie będzie tego nawet 40 mld.
 
Poczekajmy więc do 12 września.
 
 
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka