16 obserwujących
759 notek
1126k odsłon
2145 odsłon

Dzisiejszy wywiad z P. Rabiejem. Indolencja władz Warszawy wprost poraża

Wykop Skomentuj59


Gdy się słucha obecnego prezydenta Warszawy i jego zastępców, to natychmiast przychodzi na myśl film "Głupi i głupszy". Czasem zastanawiam się, czy przypadkiem w ratuszu nie zadomowił się na dobre jakiś diabeł, który miesza w głowach aktualnym włodarzom. Paweł Rabiej, który wcześniej w Sejmie i Komisji Reprywatyzacyjnej wydawał się w miarę poważnym i normalnym człowiekiem (pomijam całą sferę związaną z obyczajowością i skłonnościami seksualnymi), po awansie na wiceprezydenta Warszawy został nagle jakby podmieniony przez UFO, czy inne paskudztwa.


Jego wcześniejsze poglądy na reprywatyzację, często zbieżne z poglądami przewodniczącego tej komisji, nagle zmieniły kierunek o 180 stopni. Z dnia na dzień z wroga hochsztaplerki reprywatyzacyjnej stał się orędownikiem wadliwych decyzji i utrzymania ich w mocy, nawet ze szkodą dla mieszkańców, czy stratami materialnymi dla samego miasta. Nagle, jakby miał za dużo wolnego czasu, uaktywnił się nadpobudliwie w mediach społecznościowych, a każdy kolejny wpis, to obraz degrengolady i upadku poważnego zdawałoby się polityka.


Warto przypomnieć choćby te dotyczące homo-małżeństw i adopcji dzieci, które sprowadziły na jego głowę krytykę nawet kolegów partyjnych. W końcu czas nie był właściwy na szczere wyznania, bo było to tuż przed wyborami. Kolejnym takim popisem było porównanie obecnej władzy,  czyli według niego kaczyzmu, do hitleryzmu i komunizmu. Są po stronie totalnej opozycji świry, w których ustach takie słowa wydają się normalne, ale wcześniej nigdy bym Pawła Rabieja do tej grupy nie odważył się zaliczyć. To tylko nielicznej przykłady z masy jego wpadek w mediach społecznościowych. Warszawiacy pośrednio zadecydowali, że został on ich wiceprezydentem, niestety obserwując kolejne wypowiedzi i działania można dojść do wniosku, że nie bardzo zrozumiał na czym rola tej funkcji ma polegać, a brak przedstawiciela na tym stanowisku byłby chyba lepszy, niż obecna sytuacja. Na pewno byłby znacznie tańszy, co w przypadku Warszawy nie jest bez znaczenia.


Wczorajszy wywiad w radiu RFM, to dowód niekompetencji i oderwania Pawła Rabieja od mieszkańców stolicy i ich problemów. https://fakty.interia.pl/polska/news-pawel-rabiej-o-awarii-w-czajce-naprawa-kosztowala-ponad-30-m,nId,3334812  Nowomowa i uporczywe nieodpowiadanie na wprost zadane  pytania, to kwintesencja tego wywiadu. Pytany o koszty naprawy kolektora, które miały wstępnie wynosić 12-13 mln, a późniejsza umowa opiewała już na 23 mln, powtarzał, że to ponad 30 mln. To prawda, z tym że te "ponad", to na chwilę obecną już 39mln, a więc w stosunku do pierwotnych 12-13 niezłe przeszacowanie. Zapytany w sprawie odszkodowania od wykonawcy kręcił, podobnie jak Trzaskowski podczas awarii, zasłaniając się ekspertami i ekspertyzami, podczas gdy obaj wiedzą, że te odszkodowania nie są możliwe, gdyż wykonawca powstał niedługo przed tym projektem i zaraz po nim zniknął, co już z daleka pachnie niezłym przekrętem.


Irytacje prowadzącego wywołał po pytaniu o kary za zrzut ścieków do Wisły, kiedy okazało się, że nie ma o niczym pojęcia. Redaktor przypomniał, że o to samo pytał go już na poczatku września, a kary za to, że się zrzuca ściek to jest jednak dość istotna sprawa dla budżetu miasta, którym się przecież zajmuje na co dzień. On dalej nic nie wie. Dowiedzieliśmy się też, że podwyżki za wywóz nieczystości, jakie szykuje stolica swym mieszkańcom, to wina...rządu, a naliczanie opłat za metry powierzchni mieszkań jest właściwsze, niż od liczby zamieszkujących ich osób, jakby to mieszkania, a nie ludzie, produkowały nieczystości. Do granic śmieszności upierał się też, aby podwyżki zastępować słowem urealnienie w przypadku chociażby wzrostu cen za obiady dla dzieci. Takich i podobnych perełek w tym wywiadzie mnóstwo, co tylko potwierdza przysłowie, że mowa jest srebrem, a milczenie złotem. Dopóki Paweł Rabiej się nie odzywał mógł co najwyżej wyglądać na ignoranta, teraz rozwiał wszelkie wątpliwości. Pytanie, czy Rafał Trzaskowski celowo dobrał sobie takich zastępców, żeby mógł na ich tle choć odrobinę błyszczeć? I drugie, nie mniej zasadne, za co właściwie Warszawiacy płacą co miesiąc temu panu?

Wykop Skomentuj59
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka