16 obserwujących
766 notek
1137k odsłon
771 odsłon

Koalicja KROWA - Komuna, Razem, Obywatele, Wiosna, Anarchiści.

Wykop Skomentuj25

image

Na lewicy doszło do spotkania na szczycie. Byli szefowie: SLD Włodzimierz Czarzasty, Wiosny Robert Biedroń i Razem Adrian Zandberg. Towarzyszyli im Andrzej Rozenek (SLD) i Krzysztof Gawkowski (Wiosna, dawniej SLD). Po nocnym spotkaniu w czwartek liderzy partii SLD, Wiosny i Razem mówią: "Mamy coś fajnego do zaproponowania". W piątek o godz. 13 pod Sejmem odbędzie się konferencja prasowa liderów SLD, Wiosny i Lewicy Razem, na której zostaną przedstawione rezultaty czwartkowych rozmów dotyczących wyborów parlamentarnych - poinformował szef Sojuszu Włodzimierz Czarzasty, zachwycony spotkaniem z liderami Wiosny i Lewicy Razem. W przyszłym tygodniu zaprosimy do współpracy wszystkie lewicowe partie polityczne, stowarzyszenia, organizacje kobiece, ruchy miejskie i fundacje, które będą chciały z nami współpracować - przekazał lider SLD. Nie wiadomo jeszcze, jak się będzie nazywał nowy polityczny byt, a w tytule jedna z możliwych opcji, ze względu na skład.


Sondaże pokazują, że jeżeli lewica się zjednoczy, to jest szansa nie tylko odsunąć PiS od władzy, ale także wprowadzić nowe elementy - uważa lider Wiosny Robert Biedroń. Zupełnie inaczej widzi to, najbardziej doświadczony człowiek lewicy, jak sam o sobie mówi, nowy eurodeputowany, Leszek Miller. Wprawdzie Koalicja Europejska przegrała z koalicją prawicową tylko 7 proc., ale  nie widzę dziś żadnej formacji, która mogłaby nawiązać równorzędną walkę z PiS-em -  powiedział na antenie TVN24 były premier. Po rozbiciu Koalicji Europejskiej ta szansa maleje. Po stronie prawicy mamy zdyscyplinowaną armię przygotowaną do wyborów, a z  drugiej strony trzy bloki w rozsypce - zaznaczył.


Warto zauważyć, że rozpad opozycji na przedostatniej prostej przed wyborami nie jest tylko porażką Grzegorza Schetyny, ale także - a może i przede wszystkim - Donalda Tuska. Przewodniczący Rady Europejskiej nie wytrzymał presji i zaangażował się na całego w kampanię wyborczą przed głosowaniem w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Jego wsparcie dla opozycji nie pomogło, szklany sufit byłego premiera dał o sobie znać, a KE ten polityczny mecz przegrała - mimo, że odbywał się on na ich własnym boisku i w dużej mierze ich własnych warunkach.


Tusk nie tylko wsparł obóz opozycyjny (czym i tak połamał szereg formalnych i nieformalnych reguł obowiązujących dotąd w UE), ale również wysyłał kolejne rady i sugestie. Odbywały się one w nieoficjalnych rozmowach z politykami (PO, PSL, SLD), ale i w oficjalnych apelach - jak choćby podczas uroczystości w Gdańsku, już po wyborach do PE -, gdzie Tusk przekonywał, że tylko zjednoczona opozycja ma szansę pokonać Prawo i Sprawiedliwość. Mało tego, kolejne sygnały wysyłane z otoczenia byłego premiera (na przykład te o ruchu 4 czerwca, o tworzeniu jakiejś politycznej masy wokół samorządowców) były wyraźne: Tusk miał stanąć na czele takiej w miarę jednolitej struktury opozycyjnej. I jak mawiał klasyk, wszystko poszło w 3,14 zdu.

Wykop Skomentuj25
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka