To po prostu świadomość tego , że jego elektorat za pierwszy wybór zasad, jakie stosuje w relacjach z innymi, ma kłamstwo, oszustwo i każdą inną nikczemność pomagająca uzyskać korzyści dla siebie. Taki elektorat w pełni rozumie i popiera takie samo postępowanie swojego kandydata i liczy (słusznie zresztą) na to, że w razie wygranej, nie będzie im przeszkadzał w życiu wg zasad ich pierwszego wyboru.
Piszę jak jest.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)