Smok ten zwie się Kaczyński i od z górą dwudziestu lat pustoszy tą nieszczęsną krainę. Bezskuteczna walka z potworem trwa od zarania dziejów III RP. Walki w różnych okresach miały różne nasilenie, ale szczególne natężenie działań bojowych miało początek w 2005 roku i trwa po dziś dzień. Niestety potwór cały ten czas bezkarnie pustoszy kraj oraz zabija niewinnych (święta Blida) i niszczy kariery wspaniałych lekarzy i polityków (doktór Laurka Garlicki, Lepper, Giertych). Walki toczą się ze zmiennym szczęściem, choć to oczywiście eufemizm na użytek propagandy. Prawda jest taka, że na miejsce jednej uciętej głowy, smokowi odrastają dwie. Czarno to widzę. Król Donald Zdewastowany na zaliczki dla dzielnych rycerzy stających w szranki z potworem zadłużył krainę na bilion PLN, a poddanych obłożył taką kontrybucją, że wszelka działalność gospodarcza zamiera. A darmo rycerze, walki o wolność od smoka, walczyć nie chcą.


Komentarze
Pokaż komentarze