Notka jest oczywiście o polskim wynalazku, czyli kapitaliźmie bez kapitału, a konkretnie o Grzegorzu Słup Hajdarowiczu, tym "właścicielu imperium wydawniczego", co to może, według świtłych i rozumiejących współczesny świat Europejczyków, robić ze swoją własnością co chce.
Jak na razie ta "własność", w postaci udziałów w spółce Presspublica, leży w sejfach depozytowych Getin Banku i Skarbu Państwa. Za udziały Skarbu Państwa Pan Grzegorz Słup Hajdarowicz nie zapłacił, bo Skarb Państwa wspaniałomyślnie rozłożył płatność na raty, czyli udzielił nieoprocentowanego kredytu.
Pamiętajmy jako podatnicy, że "przychód" z tej prywatyzacji jest zapisany w budżecie państwa, ale wydatkowanie tych "przychodów" wymagać będzie wyemitowania przez Skarb Państwa dodatkowych obligacji, czyli zaciągnięcia dodatkowego długu. Oczywiście oprocentowanego.
W przypadku takiej pomocy dla Stoczni Gdańskiej Komisja Europejska była bardzo pryncypialna, ciekawe jaka będzie wobec pomocy publicznej dla naszego magnata prasowego?
237
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (4)