Tomasz Sekielski umieścił bombę w głównym bunkrze dowodzenia walką o miłość. Podniósł się rwetes. Jak to? Tylu profesjonalnych i świetnie wyszkolonych strażników, doskonałe procedury wyposażenie techniczne najnowszej generacji i taki blamaż? Zamachowiec biega z bombą po centrum dowodzenia jak nie przymierzając dostawca pizzy albo sushi. I jeszcze wszyscy uczynnie drogę mu wskazują? Spokojnie, każdy system ochrony posiada swoją piętę Achillesową.
Przypomnijmy sobie, jest lipiec 1944 roku, Führer przebywa w swojej super tajnej i super strzeżonej kwaterze Wolfsschanze (Wilczy Szaniec) pod Kętrzynem. I co? Pułkownika Claus von Stauffenberg bez problemu umieszcza bombę pod tyłkiem Führera. Nawet spokojnie przez nikogo nie niepokojony, opuszcza Wolfsschanze. Gdzie tu pięta Achillesowa systemu ochrony? Zaufany człowiek, tak zaufany człowiek reżimu, na takiego nie ma siły, to jest ta pięta Achillesowa każdego systemu ochrony.
Pan Redaktor Sekielski nie wysilił się zanadto, poczytał sobie w wiki o zamachu na Hitlera i już miał gotowy scenariusz na swój pierwszy program w Telewizji Odzyskanej. Panie Redaktorze Pan się nie przejmuje, jak na tą telewizję to i tak ambitna pozycja programowa.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)