AndrzejR2 AndrzejR2
535
BLOG

Kukizy - list od ortodoksyjnego pisowca.

AndrzejR2 AndrzejR2 Polityka Obserwuj notkę 23

Przez blogi S24 przetacza się burzliwa dyskusja na temat inicjatywy o figlarnej nazwie Platforma Oburzonych. Inicjatywa oceniana jest z różnych punktów widzenia z tym, że zdecydowaną przewagę mają oceny negatywne i bardzo negatywne. Nic w tym dziwnego, projekt Kukiza to odgrzewany kotlet usmażony już raz przez Palikota. I tak jak Palikot z sukcesem dokonał przepoczwarzenia z chrześcijańskiego konserwatysty z „Frondy” w wojującego antyklerykała w Sejmie, tak Kukiz planuje to samo tylko w odwrotnym kierunku. To znaczy zamierza przepoczwarzyć się z wojującego antyklerykała z pieśni „Ksiądz proboszcz już się zbliża” w strażnika wartości patriotycznych w Parlamencie Europejskim.

No cóż, jestem jak napisałem w tytule ortodoksyjnym pisowcem, co nie znaczy, że nie jestem w stanie zauważyć pozytywnej strony jasełek wystawianych przez Kukiza w teatrzyku Dudy. Nareszcie znalazł się ktoś, kto dał Narodowi kanoniczną definicję wzorcowego wyborcy Platformy Obywatelskiej. Nareszcie to okropne w brzmieniu i pozbawione jakiejkolwiek treści poznawczej określenie „lemingi” odesłane zostanie tam gdzie jego miejsce czyli do lamusa. Kukizy, tak to jest pełne głębokiej treści nazwanie dla wyborców Platformy Obywatelskiej. Ale chyba się trochę zagalopowałem, bo używam nowego określenia, a definicji jeszcze nie sformułowałem.Oto i ona.
 
Otóż jeden Kukiz to osobnik o potencjale intelektualnym ograniczającym jego zdolności poznawania rzeczywistości do metod organoleptycznych. Jeden Kukiz to osobnik o potencjale intelektualnym nie pozwalającym mu na odkrycie jakichkolwiek zależności między jego działaniem, a powstałymi w ich wyniku skutkami. Co oczywiste jakakolwiek zdolność przewidywanie skutków własnych działań u Kukiza w żadnej, nawet szczątkowej postaci, nie występuje. Jeden Kukiz to osobnik o bardzo niskiej samoocenie, przez co bezpiecznie czuje się tylko w grupie i w szacie wyrażającej przynależność do grupy. Wyboru grupy Kukiz dokonuje oceniając jej liczebność i jakość głoszonych poglądów. Jakość głoszonych poglądów Kukiz ocenia przez pryzmat ich natężenia dźwiękowego i ilości źródeł, z których są głoszone. Czyli Kukiza przyciąga orkiestra na czele większości, albo inaczej mówiąc Kukiz zawsze stara się być z dziobiącymi.

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że tak sformułowana definicja Jednego Kukiza wymaga dowodu. Nie ma sprawy droga publiczności. Jak napisałem na wstępie dowodem prawdziwości powyższej definicji Jednego Kukiza jest sam Pan Kukiz. Spójrzmy kiedy Pan Kukiz się „oburzył”. Pan Kukiz oburzył się, gdy „nieudaczny rząd Tuska” odebrał mu, czy zamierza odebrać prawo do naliczania 50% kosztów przychodu, kiedy odbiorcy jego twórczości, dobrowolni i przymusowi, zubożeli tak, że strumyk z tantiemami zaczął wysychać. To jest właśnie organoleptyczna metoda poznawania rzeczywistości. Pan Kukiz „oburzając” się na, jak sam głosi, zbliżającą się nieuchronnie katastrofę nie zauważa swojego udziału w jej spowodowaniu. Pan Kukiz nie jest w stanie pojąć, że aktywnie działając na rzecz oddania władzy nad swoim majątkiem i dochodami, ale też nad majątkiem i dochodami współobywateli, w ręce jawnych idiotów i złodziei, sam jest rzeczywistym sprawcą tej katastrofy.
Co było do udowodnienia. Oczywiście istnieje też staropolska definicja Jednego Kukiza, według tej definicji Jeden Kukiz to po prostu głupek.

Na zakończenie drogie Kukizy chcę Wam powiedzieć, że gadki typu, że rząd Tuska Was zawiódł, a Wy nie mieliście na kogo głosować w buty możecie sobie schować. To, że rząd Tuska zmodernizował Polskę doszczętnie to jest Wasz wyłączna zasługa. Ten rząd to krew z Waszej krwi i kość z Waszych kości, to władza w stu procentach kompatybilna ze swoimi wyborcami potencjałem intelektualnym i zbiorem uznawanych „wartości”.

AndrzejR2
O mnie AndrzejR2

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (23)

Inne tematy w dziale Polityka