Nie zmieściło się w tytule to uzupełniam: zmodernizowane doszczętnie.
Właśnie w Bydgoszczy pochowano 18-latkę, którą karetka systemowa tak długo woziła między szpitalami po całym województwie, aż zmarła. To już drugi sposób NFZ-tu na redukcję kosztów systemu. Pierwszy jaki poznaliśmy, to taktyka przeciągania negocjacji w sprawie uruchomienia transportu medycznego do czasu, aż potencjalny pacjent zamieni się w nieboszczyka, bo wtedy obowiązek transportu przechodzi na zakład pogrzebowy, a koszty na rodzinę niedoszłego klienta NFZ.
W takim stanie rzeczy nie ulega wątpliwości, że za rok WOŚP będzie grała na nowe lodówki dla kostnic przyszpitalnych i nowy sprzęt do przeprowadzania sekcji zwłok.
Od dwóch godzin wisi tu na Salonie24 notka o tragedii tej 18-latki. Pies z kulawą nogą tam nie zagląda, bo co to Kukizów obchodzi. O, gdyby tego psa z kulawą nogą nie przyjęli do schroniska to by rozpaliło emocje niczym wpis o książce Rokity.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)