AndrzejR2 AndrzejR2
824
BLOG

Pośle Kuźmiuk niepotrzebnie się Pan martwi. To lody są kręcone.

AndrzejR2 AndrzejR2 Polityka Obserwuj notkę 5

Pan poseł w swojej dzisiejszej notce pochylił się z troską nad losem firm budujących polskie autostrady. Pan poseł wskazał na trudno według niego wytłumaczalne zjawiskio ekonomiczne: upadłości znaczących firm budowlanych uczestniczących w wielkich inwestycjach infrastrukturalnych (budowie dróg, infrastruktury kolejowej). Panie pośle to żadne zjawisko, to naturalna i powszechna w III RP forma kręcenia lodów. Był Pan łaskaw w kontekście tego "zjawiska ekonomicznego" wymienić firmę DSS. Najkrócej historię tej "firmy" można przedstawić tak:
od 20 mln kapitału własnego do ok. 800 mln przeterminowanych zobowiązań.
Prawda, że robi wrażenie? A teraz nieco szczegółów.
 
Firma powstała jako zoo w 1996 r. i od tego czasu nie zhańbiła się ani jedną złotówką zysku. Na starcie została wyposażona w minimalny kapitał i tak przeczekała do roku 2007. Ponieważ nadchodziła PO, a wraz z nią era kręcenia lodów, udziałowcy DSS zwiększyli kapitał do 20 mln PLN, za które to pieniądze DSS kupiły złoże piasku w Piławie Górnej. Na koniec 2010 roku krótko i długoterminowe zobowiązania DSS wynosiły już 450 mln PLN. Mówiąc prościej na koniec 2010 roku DSS były zadłużone na 450 mln i trwale nie przynosiły zysku. Zysku DSS nie wprawdzie nie przynosiły, ale pieniądze przyciągały niczym g...o muchy.
Przyciągnęły ok. 30 mln PLN z Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka na badania naukowe owej kupy piachu kupionej za 20 mln PLN. 

Z takim oto tygrysem biznesu wschodzącej gospodarki środkowo-europejskiej III RP zawarła z wolnej ręki kontrakt na dokończenie budowy odcinka  Stryków-Konotopa autostrady A2. Na pewno wszyscy pamiętamy, że minister Nowak solennie zapewniał opinię publiczną, że odpowiednie służby wszechstronnie sprawdziły kontrahenta i wszystko jest w najlepszym porządku. Już pół roku po włączeniu się DSS w bój o drogi na Euro 2012, jej zobowiązania urosłu do ponad 800 mln PLN, a ogłoszona wtedy upadłość trwa, nie wiedzieć czemu, po dziś dzień.
 
Czy udziałowcom DSS stała się jakaś krzywda? Ależ skąd, może Pan być pewien, że od 2007 roku w formie wynagrodzeń na obsadzonych przez się i swe rodziny stanowiskach w zarządzie i radach nadzorczych wyjęli wielokrotnie więcej. Ale to nie wszystko. Jeżeli z majątku upadłych DSS uda się spłacić 30%  zobowiązań to będzie sukces. Czyli gdzieś "wsiąknie"  ok. 0,5 miliarda PLN. Prowizja od takiej kwoty też powinna być tłuściutka.

Panie pośle, jeżeli chce Pan badać fenomen zjawiska niewytłumaczalnych upadłości, to należałoby zacząć od firmy Bogl & Krysl, która to firma zbudowała w końcu przedmiotowy odcinek autostrady. Pytanie, na które powinien Pan szukać odpowiedzi brzmi. Jak III RP przekonała zarząd Bogl & Krysl do zawiązania konsorcjum z DSS czyli z pozbawioną jakiejkolwiek zdolności kredytowej i kompetencji do budowy nawet drogi osiedlowej zbankrutowaną kopalnią piachu?

AndrzejR2
O mnie AndrzejR2

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka