Do takiego wniosku doszedłem śledząc losy możła. Przypomniało mi się jak kilka lat temu Pan Premier występując z okazji "majówki" z zatroskaną miną mówił, że nie będzie mógł spać spokojnie dopóki chociaż jedno polskie dziecko będzie w szkole głodne .
W tym roku Pan Premier zadysponował kilkadziesiąt tysięcy PLN na wykonanie rzeźby orła z jedzenia, a konkretnie z białej wedlowskiej czekolady, by po krótkiej zabawie tym czekoladowym ptakiem, wyrzucić tę górę jedzenia na śmietnik. Wszystko to na widoku publicznym i za z publiczne pieniądze.
Nie chce mi się wierzyć, żeby Pan Premier zdecydował się na tak wyrafinowaną zabawę z jedzeniem nie zdobywszy wpierw pewności, że już żadne polskie dziecko nie jest w szkole głodne.
Ten możeł to niepodważalny dowód kolejnego sukcesu polskiego rządu: wszystkie polskie dzieci syte w szkole.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)