Jak czytam ten Marsz Szmat to krajowa wersja Slut Walk, międzynarodowej akcji zapoczątkowanej w 2011 roku w Kanadzie wypowiedzią policjanta na jednej z uczelni w Toronto o tym, że kobieta, aby czuć się bezpiecznie, powinna unikać ubierania się jak szmata (ang. slut).
Mnie to dziwi, bo przecież w tym samym czasie światowy rozgłos zdobył pogląd Wielkiego Artysty Romana Polańskiego, że szmata sama sobie była winna, bo miała krótką spódniczkę i duże cycki. Przecież obranie za patrona akcji Wielkiego Artysty byłoby silną promocją tej szlachetnej akcji. A dla nas Polaków miałoby ten dodatkowy walor, że stanowiłoby promocję naszego kraju na arenie międzynarodowej.
Uważam, że zamiast krytykować Marsz Szmat, powinniśmy próbować wpłynąć na organizatorki, aby zmieniły patrona akcji.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)