Kto to taki? To facet, który sam nosząc się w garniturach i butach od Armaniego i jedwabnych krawatach od Guciego, żonę usiłuje ubierać u Szmateksa. Jako obywatele III RP powinniśmy być wdzięczni Pani Małgorzacie Tusk, że potrafiła, z narażeniem swojej nietykalności cielesnej, podnieść bunt i tym samym uratować wizerunek Polski jako państwa z kręgu kultury europejskiej. Kultury europejskiej, czyli kultury, w której status kobiety i żony stoi wyżej niż status wielbłąda.
Na plus tego drzentelmena z Sopotu przemawia to, że jednak uległ błaganiom żony i kilka nowych kiecek jej kupił. Takiej łaski nie dostąpiła żona innego drzentelmena z PO czyli lorda Mira Drzewieckiego z Łodzi i w celu wejścia w posiadanie przyzwoitej garderoby zmuszona była jumać w sklepach na Florydzie.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)