Pamietam jak dziś, wiosną 2010 roku Leszek Balcerowicz głośno gardłował w tiwi na Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, że ten hamuje konieczne reformy finasów publicznych, które to reformy chce przeprowadzać rząd PO. Swój szoł wzbogacił o raperską pantomimą, sugestywnie obrazującą wciskanie przez Lecha Kaczyńskiego hamulców reform.
Dziś Lech Kaczyński nie żyje, rząd PO energicznie reformuje finanse publiczne, a Pan Balcerowicz jest już zadowolony z reform.


Komentarze
Pokaż komentarze