Pan Premier, który jeszcze w sobotę w Chorzowie brawurowo odgrywał pantomimę, która w środowisku bokserskim nazywana jest walką z cieniem, dzisiaj wciągnął wiadro Neospasminy i zaprezentował ekspresję misia Koali po zeżarciu liści z całego eukaliptusa. A słowa na konferencji prasowej cedził Pan Premier tak, że Jerzy Miller od Komisji, to przy nim karabin maszynowy.
No i Pan Premier wycedził, że on Mierzeję Wiślaną chętnie przekopie, ale jak dostanie raport, że to przedsięwzięcie opłacalne. Sześć lat już na ten raport czeka. Przekop ma kosztować ok. 500 mln PLN.
Oczywiście, teoretycznie istniało niebezpieczeństwo, że któryś z dziennikarzy zapyta Pana Premiera o raport o opłacalności czterech takich przekopów wykonanych w Warszawie na Pradze w postaci Stadionu Narodowego za 2 mld PLN, ale było o tylko niebezpieczeństwo czysto teoretyczne.
Nie po to Najwyższy Kapłan Kościoła Modernizatorów Polski, czyli ok. 85% populacji III RP, zaprasza na nabożeństwo Kapłanów Mniejszych ze świątyń Zaprzyjaźnionej, Tej Drugiej i Odzyskanej, aby nabożeństwo było zakłócane niestosownymi pytaniami.
Model homilii jaką dzisiaj głosił nasz UPPiR jest żywcem zaczerpnięty od boskiego Fidela Castro. Tak jak Fidel w co drugim zdaniu obnażał zbrodniczą podłość i paskudne oblicze amerykańskiego imperializmu, tak nasz UPPiR czyni to samo wobec podłego Kaczora. No ale co ma robić innego, skoro 85% Polaków pragnie tego z całego serca. Fidel też musiał, bo naród tego właśnie pragnął i tłumnie w ogromnej liczbie przybywał na plac przemówień.
317
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze