Na razie wyrywają zbrojenia już położone w szalunkach i wywożą z placu budowy maszyny i materiały. Ale od czegoś trzeba zacząć.
Poniżej historia i stan obecny.
24 kwietnia 2013 roku, wszystkie media zaprzyjaźnione i te drugie za PAP donoszą radośnie:
Rozpoczynają się roboty budowlane na odcinku autostrady A1 Stryków - Tuszyn (Łódzkie). W najbliższych tygodniach powstaną m.in. drogi techniczne dla pojazdów budowy i rozpoczną się prace przy budowie fundamentów mostów. Trwa podpisywanie umów z podwykonawcami. Prace przygotowawcze na terenie budowy tego fragmentu autostrady trwały od zeszłego roku.
Rozpoczynają się roboty budowlane na odcinku autostrady A1 Stryków - Tuszyn (Łódzkie). W najbliższych tygodniach powstaną m.in. drogi techniczne dla pojazdów budowy i rozpoczną się prace przy budowie fundamentów mostów. Trwa podpisywanie umów z podwykonawcami. Prace przygotowawcze na terenie budowy tego fragmentu autostrady trwały od zeszłego roku.
"Rozpoczynamy teraz realizację zasadniczych robót budowlanych. Wcześniej nie było to możliwe ze względu na zalegający śnieg oraz utrzymujące się niskie temperatury powietrza" - poinformował PAP Paweł Szymaniak, rzecznik prasowy Polimexu-Mostostalu - lidera konsorcjum budującego ten odcinek autostrady.
Wyjaśnił, że w najbliższych tygodniach zdejmowana będzie warstwa ziemi urodzajnej z terenu autostrady. Powstać mają też być drogi techniczne dla pojazdów budowy, zapowiedziano również usuwanie oraz przebudowę sieci i infrastruktury technicznej. Ruszą też prace przy budowie fundamentów mostów.
Konsorcjum zleci kilku podwykonawcom realizację wybranych prac. "Negocjacje warunków współpracy dobiegają końca. Obecnie jesteśmy na etapie podpisywania umów. Wybrane firmy rozpoczną prace w najbliższych tygodniach" - zapewnił Szymaniak.
Na tym odcinku autostrady zostanie wybudowanych 40 wiaduktów drogowych, mostów i przejść dla zwierząt. Powstanie też 79 mniejszych obiektów, m.in. przepustów dla małych zwierząt oraz przejść dla płazów.
Szymaniak przypomniał, że zgodnie z zapisami kontraktu zakończenie budowy nastąpi w sierpniu 2014 roku.
Budowa tego fragmentu ma kosztować 1,158 mld zł.
A już wa miesiące później 27 czerwca 2013 roku w Dzienniku Łódzkim czytamy:
Na placu budowy odcinka autostrady A1 Stryków-Tuszyn prawie nikt nie pracuje. A jeśli już, to raczej zabiera sprzęt z placu budowy. Dźwigi demontują zbrojenia wiaduktów, które nie zostały zalane betonem. Pracownicy budowlani mówią, że mają trzy tygodnie na uprzątnięcie terenu. A to oznacza, że inwestycja może nie zostać ukończona za rok.
Na placu budowy odcinka autostrady A1 Stryków-Tuszyn prawie nikt nie pracuje. A jeśli już, to raczej zabiera sprzęt z placu budowy. Dźwigi demontują zbrojenia wiaduktów, które nie zostały zalane betonem. Pracownicy budowlani mówią, że mają trzy tygodnie na uprzątnięcie terenu. A to oznacza, że inwestycja może nie zostać ukończona za rok.
O tym, co rzeczywiście jest powodem zahamowania prac na autostradzie, nikt nie chce mówić. Jeszcze bardziej absurdalne jest to, że inwestor i wykonawca przekonują, że nic złego się nie dzieje. Komicznie brzmią też słowa ministra transportu Sławomira Nowaka, który podczas niedawnego objazdu odcinka Stryków-Tuszyn powiedział, że jest zadowolony z postępu prac.
Dziwnym zbiegiem okoliczności ta akurat informacja przebiła się do telewizji zaprzyjaźnionych i tych drugich dopiero po prawie trzech tygodniach.
W tych okolicznościach przypomniał mi się dowcip z czasów komuny. Oto on:
A słyszeliście, że w ZSRR we wtorek sadzą ziemniaki, a w piątek już wykopki?
- Co tak szybko rosną i dojrzewają?
- Nie, ale jeść się chce.
W tych okolicznościach przypomniał mi się dowcip z czasów komuny. Oto on:
A słyszeliście, że w ZSRR we wtorek sadzą ziemniaki, a w piątek już wykopki?
- Co tak szybko rosną i dojrzewają?
- Nie, ale jeść się chce.


Komentarze
Pokaż komentarze (12)