PS.
"Czwarta odsłona"
Infidel poprosił, żeby obiekt (nie Anita!) uśmiechnął się w czwartej odsłonie.
Niestety, mimo moich usilnych starań podczas robienia zdjęćobiekt odmówił uśmiechu tłumacząc, że obecny stan ducha nie pozwala mu na to...
Nie ma bowiem nic gorszego niż wymuszony, sztuczny uśmiech, nie płynący z głębi duszy i z potrzeby serca tylko przyklejony na ustach dla doraźnej potrzeby fotografii.
Na razie więc, Infidelu, musi Ci wystarczyć to co jest.
Ale, jak wiesz, kobieta zmienna jest... może więc zdarzy się coś, co przywróci tej twarzy uśmiech...
Anita



Komentarze
Pokaż komentarze (12)