Tuz po odejsciu Radka Sikorskiego ze stanowiska Ministra ON jego nastepca udzielil wywiadu "Dziennikowi", w ktorym mowi m.in.:
dziennikarz: To był lubiany minister i na dodatek miał renomę fachowca od wojskowości. A teraz sygnał jest taki, że do MON przychodzi komisarz polityczny Kaczyńskich...
Szczyglo: Jeśli ktoś tylko chce być lubiany i podziwiany, to bardziej adekwatny jest wybieg dla modelek.
Min. Sikorski dzien wczesniej mowil, ze "oddaje MON w dobre rece". Wyrazal sie, lojalnie, w samych superlatywach o Sz. To pokazuje roznice miedzy tymi politykami. Rozne klasy, rozne ligi. Mowie o nich jako o ludziach, a nie o szefach resortu, bo nie mnie jest oceniac, ktory z nich jest bardziej kompetentny i lepszy dla polskiego wojska. Szkoda Min. Sikorskiego. To byla "ludzka twarz" PiSu. To byla nadzieja, ze z tym rzadem jednak mozna... Dziwie sie jednak Sikorskiemu, ze nie zostal senatorem niezaleznym. Tak jak dziwie sie poslowi P. Zalewskiemu, ze podwinal w pewnym momencie pod siebie ogon i zostal w PiS. Mysle, ze w zblizajacych sie wyborach Sikorski mialby szanse dostac sie do Senatu nawet jako kandydat niezalezny. Fakt, ze przecietny Polak nie lubi takiego mlodego, zdolnego, dobrze ubranego, znajacego jezyki polityka, ktory kiedys mieszkal dlugo na Zachodzie, a do tego zone ma z USA i to z rodziny zydowskiej. To jest problem przecietnego Polaka. Nota bene, sledze od lat publikacje Ann Applebaum, zony Sikorskiego. To wybitny umysl. Kazdy jej artykul, kazda jej ksiazka to dla mnie w pewnym sensie wydarzenie.



Komentarze
Pokaż komentarze