191 obserwujących
231 notek
849k odsłon
  3688   0

Czajka i polskie piekło

Było oczywiste, że PiS nie odpuści okazji jaką stała się awaria w stołecznej oczyszczalni ścieków do odwrócenia uwagi opinii publicznej od sprawy afery w Ministerstwie Sprawiedliwości. Niestety potwierdziła się też moja opinia, że obecny prezydent stolicy nie tyle wygrał w ubiegłym roku walkę o jedno z najważniejszych w Polsce stanowisk, co antypisowski plebiscyt.

Ze smutkiem obserwowałem dziś zachowania zarówno prezydenta Rafała Trzaskowskiego, jak i polujących na niego polityków PiS. Ten pierwszy ewidentnie nie potrafił w swoim otoczeniu znaleźć nikogo, kto byłby w stanie powiedzieć kiedy awaria zostanie usunięta, ani nawet dlaczego właściwie do niej doszło. Po drugiej stronie mieliśmy natomiast korowód straszących obywateli polityków PiS, w którym prym wiódł minister zdrowia z namaszczeniem powtarzający w kółko zwrot o "katastrofie ekologicznej". Gorliwość jaką przejawiał ów polityk każe przypuszczać, że próbuje w ten sposób przesłonić z kolei żałosny bilans działań, jakie rząd PiS w minionym czteroleciu podjął by poprawić sytuację w służbie zdrowia.

Jednak najgorsze w tym wszystkim jest coś innego. Pomyślałem sobie, co by się stało, gdyby na nasz kraj spadł teraz jakiś naprawdę znaczący kataklizm, a nie jedynie powrót do zatruwania Wisły z jakim mieliśmy do czynienia do 2012, co przytomnie zauważył prezydent najbardziej zagrożonego Płocka. Otóż wygląda na to, że zamiast prób stawienia mu czoła, mielibyśmy festiwal wzajemnych oskarżeń, podszytej hipokryzją histerii oraz nieudolnych prób zbijania kapitału politycznego na każdym pozytywnym działaniu.

Polaryzacja jest jak gangrena, która toczy naszą mizerną tkankę społeczną. Miejmy zatem nadzieję, że wspomniany hipotetyczny kataklizm szybko do nas nie zawita.

Lubię to! Skomentuj207 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka