192 obserwujących
228 notek
832k odsłony
343 odsłony

Od Mazowieckiego do Suchockiej

Wykop Skomentuj4

image


Dzisiaj, dzięki uprzejmości Pana Wojciecha Borowika i kierowanego przez niego Stowarzyszenia Wolnego Słowa, miałem okazję mówić o mojej nowej książce "Od Mazowieckiego do Suchockiej. Pierwsze rządy wolnej Polski"

Ponieważ wśród zadanych mi pytań część dotyczyła zmian w mediach, jakie wówczas zachodziły, zamieszczam poniżej krótki fragment podrozdziału "Parcelacja prasy", dotyczącego podziału majątku RSW "Prasa-Książka-Ruch":

Do dyskusji nad proponowanymi rozwiązaniami doszło na posiedzeniu Rady Ministrów 29 października 1990 r. Rozgorzał wówczas bardzo ostry spór między Jerzym Drygalskim i ministrem sprawiedliwości Aleksandrem Bentkowskim, który zaatakował przewodniczącego komisji likwidacyjnej za brak jasnych kryteriów, wedle których jedne tytuły przekazywano spółdzielniom dziennikarskim, a w innych przypadkach im tego odmawiano.

Formułując ten zarzut, Bentkowski wyraźnie zabiegał o pozostawienie w rękach dziennikarskiej spółdzielni popularnego na wsi dziennika „Gromada –- Rolnik Polski”. Dawało to bowiem szansę na utrzymanie jego redakcji w sferze wpływów PSL. „Na 115 zgłoszonych wniosków [przez spółdzielnie] – bronił się Drygalski – blisko 100 zostało oprotestowanych przez Solidarność, komitety obywatelskie, rady prasowe, partie polityczne, wojewodów, prezydentów gmin itd. Wszędzie tam, gdzie istniała jasna rozbieżność pomiędzy preferencjami spółdzielni, a opinią środowiska społecznego, tam z reguły wystawialiśmy tytuł na sprzedaż. (…) W przypadku Gromady – Rolnika Polskiego (…) o to pismo ubiegały się również inne partie chłopskie. Nam się wydawało, że przetarg jest najbardziej uczciwą, otwartą formą rozstrzygnięcia tych wszystkich spraw”. Drygalski stwierdził też, że „NIK wykazał rażące nieprawidłowości w tym piśmie”. Okazało się, że jego redaktor naczelny był równocześnie właścicielem spółki Agro-El, która pasożytowała na „Gromadzie”, przejmując m.in. zyski z ogłoszeń i reklam, które zamiast do RSW trafiały na jej konto.

Argumenty te nie przekonały Bentkowskiego, będącego zdania, że „intencją likwidatorów powinna być w pierwszym rzędzie dbałość o to, żeby utrzymać te tytuły, które potrafią z kolei utrzymać się same”. W tym kontekście oceniał, że „Gromada” „ma dobrą redakcję, ma bardzo dobre wyniki”. „One nie są zachwycające wbrew pozorom” – ripostował Drygalski, który równocześnie pytał: „Czy mamy w takim razie zignorować protesty Solidarności, komitetów obywatelskich, partii politycznych?”.

W trakcie sporu o „Gromadę” Bentkowski wyciągnął też przykład tygodnika „Polityka”, zarzucając komisji likwidacyjnej, która przekazała ten tytuł dziennikarskiej spółdzielni, stosowanie podwójnych standardów. Przykład był celnie dobrany i Drygalski najpierw udzielił następującej odpowiedzi: „W przypadku »>Polityki«< decydowały inne względy. Mianowicie ten zespół stworzył ten tytuł i właściwie bez tego zespołu ten tytuł nie istnieje. Ten zespół posiada krąg czytelniczy”. Powiedziawszy to, przewodniczący komisji najwyraźniej zorientował się, że podobnych argumentów można użyć wobec wielu innych tytułów, dlatego też zaraz dodał: „Sytuacja poszczególnych pism jest szalenie zróżnicowana. Nie da się wprowadzić jednoznacznych kryteriów ekonomicznych, czy politycznych, czy innych, które by w sposób przejrzysty, jasny, uporządkowały [ten proces]. Staraliśmy się wyważać zarówno względy ekonomiczne, społeczne, polityczne i ludzkie, także bardzo ważne” . W ten sposób Drygalski przyznał wprost, że decyzje komisji miały głównie uznaniowy charakter. Pośrednio przyznał to również Ambroziak, mówiąc, że przyznanie „Polityki” spółdzielni dziennikarzy było osobistą decyzją Mazowieckiego .

Bentkowski, upierający się przy preferowaniu drogi spółdzielczej, nie przekonał do swoich racji ani premiera, ani też większości ministrów. Przepadł w głosowaniu jego wniosek o powołanie „komisji Rady Ministrów do oceny Planu zagospodarowania majątku RSW Prasa-Książka-Ruch”, co w praktyce oznaczałoby podważenie propozycji przygotowanych przez zespół Drygalskiego. A w kolejnym głosowaniu rząd przyjął wspomniany plan, przewidujący m.in., że „Gromada – Rolnik Polski” zostanie wystawiona na sprzedaż.

Uchwała Rady Ministrów nr 172 przesądziła o losie ponad 100 stu innych tytułów prasowych, większość z nich (dokładnie 118) przekazując do sprzedaży. Jednak obok „Polityki” jeszcze 71 innych tytułów prasowych (m.in. popularne wówczas „Kobieta i Życie”, „Filipinka”, „Przegląd Tygodniowy”, czy „Szpilki”) otrzymały na własność dziennikarskie spółdzielnie. Podobnie postąpiono – „pod warunkiem zlikwidowania zadłużenia do końca 1990 r.” –- z największym wówczas w Polsce wydawnictwem „Książka i Wiedza”. Natomiast w przypadku zakładów poligraficznych 9 zostało przejętych przez skarb państwa, 7 zdecydowano się sprzedać, a 3 pozostałe przekazać spółdzielniom pracowniczym .

Poniżej link z zapisem dyskusji:

https://www.facebook.com/StowarzyszenieWolnegoSlowa/videos/2489069564703108/

Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura