0 obserwujących
10 notek
41k odsłon
  1545   0

Kiedy lekarze nadużywają antybiotyków

Przy wszystkich, niezaprzeczalnych korzyściach antybiotyków, nie można zapominać o zagrożeniach wynikających z ich działania. O odpowiedzialnym stosowaniu tego rodzaju terapii rozmawiamy z dr. Dariuszem Wróblewskim z kliniki Mediq w Legionowie.

 
Antybiotyki zrewolucjonizowały medycynę. Ich wprowadzenie było przełomem, dającym lekarzom oręż do walki z chorobami zakaźnymi, które do tej pory były przyczyną śmierci i chorób setek milionów osób. Czemu to zawdzięczamy?
Dzieje się tak za sprawą ich skuteczności w walce z bakteriami. Substancje zawarte w antybiotykach, przeciwdziałają im na wiele sposobów. Niektóre uszkadzają ściany komórkowe, inne powstrzymują namnażanie się białek, jeszcze inne ingerują w DNA. Powodują zabicie bakterii lub zatrzymują ich rozwój, dająctym samym szanse organizmowi na samodzielne poradzenie sobie z infekcją. Jednocześnie, mimo silnie toksycznego działania, nie powodują uszkodzeń w obrębie naszych komórek.
 
Mimo to dzisiaj wiele mówi się o negatywnych skutkach antybiotykoterapii. Jak to wygląda z Pana perspektywy?
Najgroźniejszym efektem stosowania antybiotyków, jest fakt, że przy częstym, nieuzasadnionym ich używaniu, bakterie się uodparniają. Wytwarzają mechanizmy, które skutecznie neutralizują działanie antybiotyków. Przekazują informacje między poszczególnymi gatunkami i w ten sposób wzajemnie się „edukują”. Gdy pacjent zbyt często stosuje antybiotyki i zapadnie na chorobę, w której niemożliwe jest inne leczenie, często bardzo trudno znaleźć dla niego właściwy preparat. To naprawdę niebezpieczna sytuacja.
Poza tym, antybiotyk niszczy jednocześnie pożyteczne bakterie. Nasz organizm się wyjaławia i traci swoisty mechanizm obronny. Efektem tego są różne powikłania, np. grzybiczne.
 
Czy Pana zdaniem antybiotyki bywają nadużywane?
Niestety, tak. Z różnych powodów. Lekarze nadużywają ich najczęściej, gdy sytuacja jest wątpliwa. Nie chcą ryzykować.Również pacjenci wymuszają ich przepisywanie.Zdarza się także, że zaleca się antybiotyk na chorobę wywołaną wirusami.
 
Antybiotyk nie zwalczy ich?
Wirusy są zupełnie innym drobnoustrojami. Leczenie ich antybiotykami mija się z celem. To tak, jakby traktować w ten sam sposób mrówkę i słonia. Czasami pacjent odczuwa poprawę po ich zażyciu, ale ma ona charakter wyłącznie subiektywny albo wynika z faktu, że lek zwalczył, towarzyszące infekcji wirusowej, bakterie.
 
 
Co można zrobić, aby zmniejszyć liczbę przepisywanych antybiotyków?
Dobrym rozwiązaniem są testy CRP. Każdy pacjent może przychodząc do przychodni zrobić takie badanie. W ciągu 2-4 godzin otrzymuje wynik i z nim udaje się do lekarza,  który szybko rozstrzyga jakie leczenie podjąć.
Ważna jest też szybkość reakcji i zwracanie uwagi na istotne objawy. Jednym z podstawowych, wskazujących na zakażenie bakteryjne, jest wysoka gorączka,  powyżej 38,5ºC - utrzymująca się kilka dni. Szczególnie, jeśli przebiega z dodatkowymi objawami jak: dreszcze, duszności, ból w klatce piersiowej, czy przyspieszenie oddechu i czynności serca.
Jest to szczególnie ważne w przypadku dzieci. A także osób, cierpiących na choroby przewlekłe.
 
Co może zrobić pacjent, żeby poprawić działanie antybiotyku, oprócz stosowania się do zaleceń lekarskich?
Wskazane jest zażywanie probiotyków, lub symbiotyków. Nie należy natomiast przyjmować witamin, mikroelementów jak żelazo. Są one wskazane przy rekonwalescencji, natomiast podczas choroby, to bakterie pierwsze wykorzystają te "dopalacze".
 
Czy są jakieś sposoby, by przeciwdziałać infekcjom bakteryjnym?
Higiena.W szczególności częste mycie rąk. Największym siedliskiem bakterii są m. in. pieniądze i klamki.Z prostych działań, warto przypomnieć wietrzenie pomieszczeń, szczególnie, gdy przebywają w nich chorzy, nawilżaniepowietrza wysuszonego przez klimatyzatory i ogrzewanie oraz aktywność fizyczna.
Ważnym elementem są też szczepienia. Wielu pacjentów, jest do nich sceptycznie nastawiona, co wynika  z powikłań, które dotknęły niektóre dzieci.  Przy całym tragizmie tych sytuacji  i zrozumieniu dla cierpienia ichrodzin, proszę pamiętać, że są to sytuacje naprawdę rzadkie. Szczepionki pozwoliły nam zwalczyć wiele bardzo groźnych chorób. Czy widział Pan w dzisiejszych czasach nastolatków, jeżdżących na wózkach z powodu choroby Heinego-Medina.Raczej nie. Natomiast proszę spytać rodziców, w ich czasachbyła to naprawdę częsta choroba.
Warto poważnie zastanowić się nad szczepieniem na grypę,która może w niektórych przypadkach być śmiertelna, czy na przykład różyczkę, groźną szczególnie dla kobiet w ciąży. Szczepionki pozwalają znacząco zmniejszyć ryzyko zakażenia lub łagodzą objawy chorób.
 
Dr Dariusz Wróblewski, specjalista chorób wewnętrznych w klinice Mediq w Legionowie, www.mediq.pl

Zapraszamy nadal do dyskusji o stosowaniu antybiotyków - tu w komnetarzach i na Waszych blogach. Autorzy najciekawszych tkestów i komentarzy otrzymają albumy o historii ubezpieczeń ufundowane przez PZU - partnera debaty.
 
 
 
Lubię to! Skomentuj13 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości