To tylko wierzchołek góry lodowej. Takie sprawy są na porządku dziennym najprawdopdodobniej wszędzie tam gdzie państwowi urzędnicy czy tzw "menedżerowie" (" ", bo z partyjnego klucza) mają wpływ na dochody firm prywatnych. W dużej spółce skarbu państwa, w której pracuję, od wielu lat zawierane są niekorzystne dla spółki kontrakty, omijane są przetargi i realizowane bezsensowne z punktu widzenia interesów spółki zakupy. Setki tysięcy jeśli nie miliony złotych trafiają do spółek "córek", a za ich pośrednictwem prawdopodobnie dalej, bo spółki te nie wykazują szczególnie dużych zysków. Może po prostu marnotrawią pieniądze, ale tak czy inaczej w "Grupie Kapitałowej" mamy do czynienia z ewidentną niegospodarnością i jest to tzw tajemnica poliszynela. W czasach gdy rządził PiS ten proceder trochę zamarł, z czego oczywiście pewna wpływowa grupa wyborców (chyba głównie PO i SLD, ale także wszelkich bezpartynych sierot po SB, WSI itp) była bardzo niezadowolona; szczęśliwie PiS rządził krótko i gdyby nie CBA wszystko wróciłoby już do pookrągłostołowej "normy".
Gdybym miał tzw. twarde dowody korupcji i szanse, że nie skończy się to dla mnie i mojej rodziny tragedią po prostu zgłosiłbym kilka spraw do prokuratury, ale z faktu, że dyrektorami i prezesami jakiejś firmy zostają ludzie dobrze wykształceni, sprytni, cyniczni i dyspozycyjni można jedynie wysnuć wniosek, że nie podejmują szkodliwych decyzji z głupoty, tak jak raczej nie z powodu głupoty Miro czy Zbyszek działali w iteresie prywatnych biznesmenów. W żadne śledztwa ABW, CBŚ itp wobec ludzi z układu władzy nie wierzę; prokuratura jest moim zdaniem równie dyspozycyjna jak w PRL, więc cóż. ... Rejtan stał się sławny, ale, o czym mało kto wie, popełnił samobójstwo.
Usunięcie Kamińskiego, tak jak ukręcenie sprawy możliwego udziału wielkiego nietykalnego - Krauzego - w przecieku ze śledztwa dot. afery gruntowej, będzie sygnałem, że żadne służby nie mogą bez zgody premiera, a może za rok także prezydenta RP, dotykać ludzi z wielkiego biznesu i "wielkiej" koalicji PO-PSL.
Robi się duszno.
Polską rządzą pazerni potomkowie chłopów i różnego pochodzenia pseudointeligenci, którzy zajęli miejsce wymordowanej przez faszystów i komunistów starej polskiej inteligencji, z jej etosem i przedkładaniem dobra Ojczyzny nad dobro własne. Rządzą nami jedynie karłykatury Witosa, Daszyńskiego, Korfantego, Sikorskiego, Grabskiego i Paderewskiego. Może dlatego, że ogłupieni przez złe szkoły i tabloidalne media wszyscy skarleleliśmy ?


Komentarze
Pokaż komentarze (1)