28 obserwujących
418 notek
342k odsłony
246 odsłon

Trędowaty! Trędowaty!

Wykop Skomentuj5

W sytuacjach takich jak obecna pandemia ludzie próbują ją sobie racjonalizować. Inaczej mają poczucie życia w niewiadomym stanie, który budzi lęk. Nie lubimy takich sytuacji. Jedną z metod racjonalizacji takiej sytuacji jest tworzenie kategorycznych spiskowych teorii dziejów. To oczywista bzdura. Ponieważ nie ma spiskowych teorii, jest tylko spiskowa praktyka dziejów. To pokazuje historia. Ta bardzo odległa i ta jak najbardziej nam współczesna.

Ramon Gomez de la Serna powiadał: „Kto pierwszy raz zastosował na polu bitwy bębny ten wygrał wojnę”. Posługując się tym aforyzmem (aksjomatem) spójrzmy na obecny stan i jedną z fundamentalnych zasad Prawa Rzymskiego: "Cui bono, qui prodest”. No właśnie. Ten kto ma intencję ten ma i zysk z niej.

Przyjrzyjmy się słynnym zamachom z przeszłości. Sześć dni temu minęła rocznica zamachu na Juliusza Cezara. Cesarz Juliusz Cezar nie spodziewał się, że jego najbliżsi współpracownicy zdadzą mu śmiertelny cios. Gdyby Juliusz Cezar, władca potężnego Imperium Romanum, 14 marca roku 44 przed Naszą Erą usłyszał od kogoś informację, że jutro wierny Brutus zabije go, to pewnie by prychnął śmiechem mrucząc pod nosem: „panie, a dajże pan spokój, to czysta spiskowa teoria dziejów”.

Czy gdyby ktokolwiek przed 2001.09.11 powiedział, że grupa kilkunastu ludzi, przy pomocy plastikowych noży doprowadzi do zawalenia dwóch wież World Trade Center, uderzenia w Pentagon i katastrofy samolotu lecącego na Biały Dom to narysowałby kółko na czole dając wyraz takim spiskowym teoriom dziejów. Na potężne USA, panujące na lądach, oceanach i w Kosmosie?! Nożykami plastikowymi?! No to jeszcze może z motyką na Słońce?

Ale takie były fakty. Kto więc może mieć zysk z obecnej sytuacji? Ci, którym marzyło się, że ustanie ruch lotniczy, ci którzy marzyli, że należy dokonać depopulacji, że Ziemia powinna stracić połowę swoich mieszkańców. Ci, którzy twierdzili, że człowiek jest wrzodem na d…. Ziemi. Nieprawdopodobne? A dlaczego? Jednym z argumentów przeciwników takiej tezy może być stwierdzenie: „ale oni powinni mieć szczepionkę aby przetrwać”. I to jest błąd w myśleniu. A kto powiedział, że oni chcieliby żyć? Rewolucjonista nie myśli w kategoriach swego osobistego zysku. On jest gotów poświęcić życie dla Idei Rewolucji.

To co każdy z nas widzi dziś, to jakiś koszmarny film w Hi-Fi i 3D, dodatkowo wzmocniony o zapachy i smaki. Przecież takich filmów było wiele. Widok sanitariuszy i lekarzy w kombinezonach kosmicznych wydawał się być czystą wyobraźnią z horrorów typu sci-fi. Jest jak najbardziej realny.

Idąc filmowym tropem zastosujmy metodę, która często stosują śledczy w filmach kryminalnych. Oto na przykład śledczy przeglądają film z monitoringu. Oglądają kolejny i kolejny raz i w pewnym momencie takiego żmudnego przyglądanie się jeden z oficerów mówi: „czekaj, zatrzymaj, cofnij”. Cofnijmy więc film. Cofnijmy o kilka lat, miesięcy, tygodni, dni. Czy książka sci-fi Deana Koontza "Oczy ciemności" z 1981 roku, o tym, że wielka pandemia zaczyna się od miasta Wuhan to jest przypadek? Wychodząc z elementarnej wiedzy na temat rachunku prawdopodobieństwa, zakładając, że jest na świecie około stu tysięcy miejsc gdzie może się wykluć pandemia, to takie trafienie w totolotka 39 lat wcześniej daje prawdopodobieństwo prawie równe zeru. A może wyśmiewana Pipi Langstrumpf nie jest taką sobie zwykłą dziewczynką, która zrobiła strajk w obronie klimatu? Może to, że ją zapraszano jak głowę jakiegoś państwa i sadzano na zaszczytnych miejscach to wcale nie jest przypadek? Ostatni raz gdy się pokazała publicznie siedząc obok Ursuli van der Leyden. Uśmiechała się jak Mona Lisa. W jakiś czas potem państwa jedne po drugich zaczęły zamykać granice. A przecież jeszcze ten ruch, który zrodził się w państwach zachodniej Europy, który wielbił ją jak ikonę, a który to ruch też nawoływał do radykalnych działań.

W ostatnich kilku miesiącach zetknąłem się z przekonaniami znajomych, że „połowa ludzkości musi umrzeć”. Są to ludzie wykształceni. W kilku przypadkach odlegli od siebie przestrzennie, nie mający ze sobą kontaktu. Głęboko przekonani, ze to musi nastąpić. Nie będący związani z ruchami lewackimi lub ekologicznymi. Ba, określający się jako katolicy w rubrykach wyznanie. Zostało posiane jakie złe ziarno w umysłach. Aby sobie uzmysłowić skutki takich działań to wystarczy retrospekcja do czasów wcześniejszych wielkich pandemii. Każda z takich pandemii cofała ludzkość o setki lat w rozwoju.

No właśnie. Re-tro-spek-cja. Zdolność do refleksji historycznej. Zdolność do oglądania się wstecz i wyciągania z niej wniosków. A co robiła Europa, co robił Zachód? Prawie jak w doświadczeniu Calhouna. W końcowych fazach tego doświadczenia myszy straciły kompletnie busolę życiową. Zabijały własne potomstwo. Przesadnie dbały o własny wygląd. Były przy tym beznadziejnie głupie życiowo. Co ostatecznie doprowadziło ich dostatnie i wolne od wszelkich zagrożeń społeczeństwo do całkowitej zagłady.

O czym myślała większość liderów państw cywilizacji zachodniej? Pijar! Pijar! Nie stracić wizerunkowo. Nie ograniczać ludziom wolności. Niech się dzieje co chce. Feministki chciały protestować 8 marca w Madrycie? Oczywiście, niech protestują. Że wokół szerzy się już pandemia? Idee feminizmu są wiecznie żywe, nie ruszy ich żaden wirus.

Tak się składa, że mam bezpośrednie relacje z Anglii. I znam reakcje od choćby bloggerów z s24 o orientacji liberalno-demokratycznej. Zachwalali oni decyzje Borisa Johnsona za jego wybór drogi pokonania pandemii. Kto przeżyje ten wygra swój los. Reszta do piachu. Jak dziś sytuacja wygląda w Anglii? Wściekli ludzie pomstują na niego, że nie zastosował twardych metod. No sorry, ale Anglicy chwalili się jakie to z nich gieroje. W Walii na stadionie wypełnionym po brzegi odbył się wielki koncert. Liverpool grał przy pełnych trybunach. Puby pękały w szwach. A potem zaczęła się panika. No sorry, ale Johnson czuł, że ma poparcie społeczne, bo mu pewnie tak wychodziło z badań opinii publicznej. Więcej! Z posiadanej przeze mnie relacji, dorosła kobieta pomstująca teraz na Johnsona zachowuje się jak dziecko we mgle. Otóż trzy miesiące temu udało się jej dostać karnet na siłownię. Poprawiła swoją sylwetkę, wyszczuplała, nabrała pięknego kształtu. Rozpacza teraz, jak to, to ja się tak starałam o ten karnet, tak ciężko pracowałam na swoją sylwetkę i teraz mam przestać chodzić na siłownię? Nie da się do niej dotrzeć.

Biedna myszka z doświadczenia Calhouna.

Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo