38 obserwujących
573 notki
535k odsłon
  904   0

Młócka o pole position

Myślałem, że naczelnik po kielichu wsiadł za kółko do partyjnej bryki bez przeglądu i ubezpieczenia, zrobił rundę po mieście przejeżdżając na pasach ciężarną zakonnicę, potem staranował radiowóz, a na koniec podczas dmuchania w balonik stuknął z bańki posterunkowego. Tak Czerska grzała temat. Tymczasem mamy stary kotlet, tyle że w świeżych buraczkach.

Antypis zdziwiony, że patria polityczna i polityka to biznes. No żesz kurde, dziewice orleańskie się znalazły. Ale to dygresja.

Tak się składa, że całe to urocze mordobicie w najmniejszym stopniu dotyczy wieżowców Kaczyńskiego. To, co widzimy, to bezpardonowa młócka o ustalenie pole position przed wyborczym dwupakiem. Jest to mordobicie dobrze skoordynowane - najpierw wrzutka, która ma wygenerować zainteresowanie opinii publicznej (przy okazji nabić kasę "Gazecie Wyborczej"), a potem pompowanie sondaży, z których wynika, że PiS traci właśnie większość w Sejmie.

Nalot na PiS jest iście dywanowy - Adamowicz, Misiewicz, chachmęty w KGHM, "Naziści w Oświęcimu", teraz Kaczyński wplątany w niejasne interesy. Do tego zapowiedź, że "Gazeta Wyborcza" ma jeszcze więcej taśm. Wiadomo, że najlepsze trzyma na deser. Będzie więc dalsze grillowanie.

Nowością w całej tej sprawie jest fakt, że nagrany został sam Demiurg. Udało się "Gazecie Wyborczej" zedrzeć z niego teflon, który skutecznie chronił go do tej pory przed szambem taśm. To rzeczywiście celny strzał. Tak czy siak, kampania wyborcza została właśnie hucznie otwarta.


Lubię to! Skomentuj16 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka