Spiryto.Libero Spiryto.Libero
210
BLOG

Irańska armia...czyli kupa złomu reszta szmelcu

Spiryto.Libero Spiryto.Libero Polityka Obserwuj notkę 6
Brawurowy atak lotniczy Izraela skoordynowany z akcją Mossadu skutecznie zdestabilizował irański system obrony powietrznej zachodniej części kraju i pozwolił izraelskiemu lotnictwu w praktyce bezkarnie przez 12 dni skutecznie bombardować obiekty militarne

image


Mimo iż Iran na papierze dysponował setkami systemów przeciwlotniczych, to przez 12 dni izraelskie lotnictwo bez większych utrudnień latało nad Iranem, bombardując cele niemal bezkarnie. 

Co Iranowi mogło zostać po wojnie 12-dniowej i czym stara się uzupełniać straty

Uchwycone na nagraniach lub zdjęciach irańskie straty obejmują stare samoloty F-14,i jeszcze starsze śmigłowce AH-1J Sea Cobra, systemy przeciwlotnicze wraz z radarami oraz zidentyfikowane wyrzutnie pocisków balistycznych lub ich silosy. Ponadto Izrael sprytnie odciął Irańczyków od części sprzętu, atakując w pierwszej kolejności wejścia do potężnych bunkrów, gdzie był przechowywany

image

USA i Izrael mogą bezkarnie latać nad terytorium Iranu

Jedyne, co Iranowi mogło pozostać dostępnego, to systemy rozlokowane w centralnej i wschodniej części kraju. Dostępne w sieci nagrania z ataków wskazują, że porażone zostały dziesiątki systemów bądź samolotów.

W grudniu 2025 roku dosadnie stan irańskiej obrony przeciwlotniczej po 12-dniowej wojnie z Izraelem skomentował były prezydent Iranu Hasan Rouhani: "Nasze irańskie niebo było całkowicie bezpieczne dla przeciwnika. Nie mamy już realnej siły odstraszania, ponieważ przestrzeń powietrzna naszych sojuszników w Iraku, Syrii, Libanie i Jordanii jest w pełni kontrolowana przez USA bądź Izrael."

Tym dysponował Iran i czego raczej pozostały tylko pozostałości

Najlepszym i najwyższym piętrem obrony przeciwlotniczej Persów były cztery pozyskane z Rosji baterie systemu S-300, z których część miała jeszcze zostać zniszczona lub uszkodzona we wcześniejszych atakach Izraela na ośrodek Isfahan w kwietniu 2024 roku.

To sprawiło, że przeciwlotniczą tarczą Teheranu zostały w praktyce wyłącznie lokalnie produkowane zestawy Bawara-373 o deklarowanym zasięgu do nawet 300 kilometrów, przestarzałe poradzieckie systemy S-200 Wega czy systemy Sayyad będące kopią, a następnie ewolucją amerykańskiego pocisku RIM-66 Standard Missile (SM-1) o zasięgu do 150 km.

Z kolei w przypadku niższego piętra o zasięgu rażenia poniżej 100 km składa się ono głównie z systemów lokalnej produkcji takich jak Raad-1,2 lub Khordad-3, których liczba wraz z Herz-9 była szacowana na 600 sztuk), jak i konstrukcji z Rosji. Stamtąd pochodziły systemy Tor lub 2K12 Kub w liczbie 79 baterii. Do tego dochodziła też szacowana liczba 500 zachodnich systemów zakupionych jeszcze przed rewolucją islamską z 1979 roku takich jak Rapier czy MIM-23 HAWK później klonowanych przez Iran.

Na koniec została znaczna liczba ręcznych zestawów przeciwlotniczych bezradnych wobec samolotów latających na wysokości ponad 5-6 kilometrów bądź widywanych w Jemenie dronów przeciwlotniczych 358, Saqr-1 lub SA-67. Te systemy mogą zagrozić co najwyżej dronom bądź śmigłowcom.

Podobnie źle wygląda sprawa z lotnictwem, którego rdzeń stanowiło łącznie około 60 samolotów MiG-29 i F-14 Tomcat. Resztę floty maszyn szacowanej na 120 egzemplarzy stanowiły F-4 Phantom II czy F-5 Tiger II wzmocnionych kilkunastoma samolotami Mirage F1, Su-24 i Su-22, które "uciekły" z Iraku do Iranu podczas I wojny w Zatoce Perskiej i kupionymi pod koniec lat 80. XX wieku z Chin samolotami Chengdu J-7 (MiG-21).

Łatanie luk w obronie za pomocą Chin

Warto jednak zaznaczyć, że po klęsce w wojnie 12-dniowej Iran bardzo intensywnie próbuje odbudować potencjał za pomocą Chin, odpłacając się dostawami ropy naftowej. Przykładem aktywności jest np. rozlokowanie na terenie Iranu radaru YLC-8B mającego mieć zdolności wykrywania nawet maszyn wykonanych w technologi trudnowykrywalności.

Byłaby to druga dostawa po nieznanej liczbie systemów HQ-9B przekazanych na przełomie listopada-grudnia 2025 roku. Ponadto chiński attaché wojskowy prezentował irańskiej generalicji model samolotu Chengu J-20, który w przyszłości mógłby się stać filarem lotnictwa Iranu, jeśli obecny reżim przetrwa.

Warto jednak zaznaczyć, że dostawy nawet nowoczesnego sprzętu mogą nie wystarczyć, jeśli system obrony powietrznej nie jest zintegrowany. Taki proces zajmuje zwykle kilka lat, a potencjalnym przeciwnikiem Iranu są Amerykanie dysponujący najlepszymi siłami powietrznymi na świecie.

https://tech.wp.pl/potencjal-obronny-iranu-tyle-zostalo-po-12-dniowej-wojnie-z-izraelem,7256450571983296a

 Ja Spiryto Libero vel Jarosław Ruszkiewicz serdecznie przepraszam

Przepraszam administrację i wszystkich blogerów za mój hejt, mowę nienawiści oraz lewe konta

image


Przepraszam tych wszystkich którym wyrządziłem krzywdę podszywając się pod ich nickami

Pragnę na swoje usprawiedliwienie powiedzieć jedno.

Od lat jestem upośledzony na umyśle.Lata bicia mnie po głowie przez ojca zrobiło swoje

Wiem że jestem chory i te wszystkie działania to nie ja ale mój chory umysł

Straciłem na S24 tylko w tym roku  fejkowych 25 kont które i tak nikt nie czytał i nie komentował.Żadna strata.

Jeśli pojawi się jakieś nowe konto, to pamiętajcie że to nie ja ale moją chora głowa.

Pozdrawiam z Choroszczy i informuje ze Wi-Fi dziala


4 lata „SOW” – czyli putinowski festiwal obciachu, chamstwa i trupów

https://www.salon24.pl/u/ara/1490049,4-lata-sow-czyli-putinowski-festiwal-obciachu-chamstwa-i-trupow

Sygnalista GRU. Sowiecki spamer

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka