Ni mniej ni więcej, ale chyba trzeba będzie sie zrzucić. Pan Bartoszewski wraz ze swoją żoną czują się pozbawieni wolności w naszym kraju i w naszym ustroju. Zapowiedział bowiem, że gdyby PIS wygrało wybory, to on wraz z żoną wyjeżdżają z Polski, bo...chciałby umrzeć w demokracji.
Po prostu brak słów - a co jeśli nie demokracja pozwala na wypowiadanie takich głupot i to publicznie. Może państwo Bartoszewscy chcieliby uczyć się demokracji na Białorusi.
Podobno p. Bartoszewski jest wielkim autorytetem - zastanawiam sie dla kogo? Skoro PO lansuje takich ludzi, to wyrazy współczucia. Myślę, że takie wypowiedzi pomagają PO w takim samym stopniu, jak choroba filipińska pomogła LID-owi.
Może się jednak tak złożyć, że PIS wygra te wybory - i co wtedy? Pewnie trzeba będzie się zrzucić dla p. Bartoszewskich na wyjazd do jakiegoś demokratycznego kraju.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)