Tak chyba można podsumować rok rządów PO-PSL. Podsumowując rok pracy swojego rządu Premier nie odnosi się w żaden sposób do przedwyborczych obietnic i ich realizacji, a wysuwa nowe obietnice (chleba i igrzysk).
Będzie to i tamto, postaramy się o jeszcze coś innego, zapewniamy, że będzie, zrobimy, wybudujemy, zreformujemy i tego typu frazesy płyną jak lawa z "zaprzyjaźnionych" z rządem gazet i stacji telewizyjnych. A lud (już nie ciemny) łyka to, jak słodki budyń.
Jednego nie można zarzucić obecnej koalicji - bardzo dobrze odrobionych lekcji z kreowania wizerunku - gładkie słowa pełne obietnic wypełniają nasze życie. Obietnic, że będą nowe obietnice.


Komentarze
Pokaż komentarze