Układ otwarty
Ucz się tak, jakbyś miał żyć wiecznie, żyj tak jakbyś miał umrzeć jutro" Życie jest religią.
180 obserwujących
1356 notek
3263k odsłony
1776 odsłon

Mechanika kwantowa – Jutrzenka nadziei

Jutrzenka nadziei
Jutrzenka nadziei
Wykop Skomentuj96

Poprzednia notka mogła sprawiać wrażenie, że sprawy z fizyką w ogólności i z mechaniką kwantową w szczególności mają się bardzo źle. Skoro nawet fizycy nie rozumieją mechaniki kwantowej, to gdzie jest jakaś nadzieja? Jak żyć? Spokojnie oczekiwać na śmierć cieplną wszechświata i skracać sobie to oczekiwanie aktywnością w sieciach społecznych? Tytuł poprzedniej notki mógł wskazywać na to, że jestem pesymistą i mym pesymizmem zarażam Czytelnika.

A jednak tak nie jest. Sprawa jest trudna, ale nie beznadziejna. Wymaga pracy i wysiłku, ale na końcu tunelu widać światło. Najświeższy promyk tego światła zabłysnął dokładnie tydzień temu. 2-go grudnia w archiwum preprintów Uniwersytetu Cornell pojawiła się świeża praca Jürga Fröhlicha (JF) p.t. „Relativistic Quantum Theory”.  Ta praca jest jutrzenką nadziei. Nad mechaniką kwantową nie należy biadolić i płakać. Będziemy jeszcze z nią żyli długo i szczęśliwie. Trzeba jednak stać się otwartym na nowe idee, gotowym do przetarcia nowych ścieżek wiodących poprzez gąszcz i pełnych pułapek.

Sprawa nie jest łatwa, ale nie jest też beznadziejna. Jürg Fröhlich od razu we wstępie podkreśla, że potrzebna będzie postawa pioniera. Przytacza bowiem słowa Maxa Plancka, tego od stałej Plancka będącej fundamentem teorii kwantów:


“Eine neue wissenschaftliche Wahrheit pflegt sich nicht in der Weise durchzusetzen, dass ihre Gegner überzeugt werden und sich als belehrt erklären, sondern vielmehr dadurch, dass die Gegner allmählich aussterben und dass die heranwachsende Generation von vornherein mit der Wahrheit vetraut ist.” (Max Planck) 


Sens tego jest taki:

Nowa naukowa prawda nie triumfuje poprzez przekonywanie jej oponentów i sprawianie by zobaczyli światło, ale bardziej ponieważ jej oponenci w końcu umierają, a wyrasta nowe pokolenie, które jest z nią zapoznane.


To nowe pokolenie dopiero przechodzi trudny okres dojrzewania. Ale nie jest pozostawione samemu sobie. Młodzi mogą stanąć na ramionach swych poprzedników i zobaczyć dalej niż oni. Ani  Jürg Fröhlich ani A.J, autor tej notki do młodych nie należą. Jednak tych młodych gorąco popierają i usiłują przestrzec ich przed niebezpieczeństwami koniunkturalizmu.

JF zaczyna swoją pracę od stwierdzeń, które są nam już znane, że mianowicie każdy kto zaczyna pracować na podstawami mechaniki kwantowej, nad jej „interpretacją”, stwierdza bardzo szybko, że w tej dziedzinie panuje kompletny mętlik. Przytacza obszerne cytaty z artykułu Seana Carrolla, któremu poświęcona była poprzednia notka. W szczególności przytacza te frazy z tego artykułu:


„Wydawać by się mogło, że zrozumienie mechaniki kwantowej powinno być zadaniem o najwyższym priorytecie dla wszystkich fizyków na całym świecie. …. Fizyków, zdawałoby się, nie powstrzymają żadne przeszkody dopóki tak naprawdę nie zrozumieją mechaniki kwantowej.”


I FJ pisze dalej, że dokładnie tak właśnie myślał, i gdy przeszedł na emeryturę z ETH (Politechnika w Zurychu, jedna z najlepszych w całym świecie), postawił sobie za zadanie by zająć się tym co uważał za swój obowiązek: usunąć ten cały bałagan i mętlik wokół podstaw bodaj najcenniejszej z naszych teorii, mechaniki kwantowej. Zaczął pisać prace na ten temat.  W wyniku tego od swych znajomych kolegów po fachu otrzymywał rady takie jak ta:


„Witam ponownie.  Ile razy masz zamiar pisać te same bajki? Czy nie widzisz, że nikogo nie interesuje to co ty o tym myślisz?  Jesteś stary i w gruncie rzeczy bezużyteczny”

Nie jest łatwo przekonać lud, że król jest nagi.  W baśni Andersena „Nowe szaty króla” ludzie bali się zwrócić uwagę na oczywisty fakt, że pełen pychy władca został oszukany i nie ma na sobie ubrania. I tak właśnie jest z mechaniką kwantową, i  z tymi, co twierdzą, że wszystko jest z nią cacy.

Od czego zatem zacząć? Gdzie jest ten promyk nadziei?

JF widzi światło w tym samy kierunku co i ja. Jest pokrewną mi duszą. Na ścianie nad moim biurkiem wisi reprodukcja obrazu Van Gogha, a w niej po prawej fotografia Alberta Einsteina dyskutującego z Peterem Bergmannem (patrz artykuł Edwarda Wittena  „Notka o Einsteinie, Bergmannie i o piątym wymiarze” ), zaś po lewej fotografia Rudolpha Haaga, któremu zawdzięczam niezliczone godziny dyskusji o podstawach fizyki).

image


Haag był także mentorem JF. Pisze on tak:

Chciałbym wspomnieć, że różne idee bliskie tym o których piszę zostały opisane w [4,5]. W szczególności wiele lat temu nieżyjący już dziś Rudolph Haag podkreślał znaczenie „zdarzeń” w teorii kwantów.

Odnośniki [4] to

[4] R. Haag, Fundamental Irreversibility and the Concept of Events, Commun. Math. Phys. 132 (1990), 245-251;

R. Haag, Events, Histories, Irreversibility, in: Quantum Control and Measurement, Proc. ISQM, ARL Hitachi, H. Ezawa and Y. Murayama (eds.), North Holland, Amsterdam 1993;

Ph. Blanchard and A. Jadczyk, Event-Enhanced Quantum Theory and Piecewise Deterministic Dynamics, Annalen der Physik 4 (1995), 583-599

Jak widać jest, obok swóch prac Haaga,  także moja praca z Blanchardem. Są to prace o zdarzeniach, o ich fundamentalnej a niedocenianej roli. Przyjęcie tego do wiadomości,  rozwinięcie tego zagadnienia, będzie wymagało połączenia fizyki i biologii, włączenia do tematyki genetyki i świadomości, pójścia śladami fizyka niemieckiego Burkharda Heima i wprowadzeniu do nauki bytów niematerialnych. To wszystko zaczyna się już powoli robić, na razie tylko na obrzeżach nauki. Ale od obrzeży zaczyna się rewolucja. Na horyzoncie zdarzeń widać już światło. Widać drogę wyjścia z kwantowej pułapki.

JF idzie w tym właśnie kierunku. Ja tam idę, choć moja droga jest bardziej awanturnicza. Pływam bowiem po morzach na których grasują piraci i gdzie czają się niebezpieczne syreny. Ale nie ma innej drogi do krainy szczęścia, gdzie w końcu wszyscy mechanikę kwantową rozumieją. I widzą jak może być dobrze. Trzeba tylko wyzbyć się lęku i popracować.

Drogę do krainy szczęścia opisaliśmy z Philippem Blanchardem w naszej pracy p.t. „Way out of the quantum trap” - „Droga ucieczki z kwantowej pułapki”. Praca pojawiła się w zbiorze „Open Systems and Measurement in Relativistic Quantum Theory”, Heinz-Peter Breuer, Francesco Petruccione (Eds), Springer 1999.

Wykop Skomentuj96
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Technologie