Układ otwarty
Ucz się tak, jakbyś miał żyć wiecznie, żyj tak jakbyś miał umrzeć jutro" Życie jest religią.
196 obserwujących
1503 notki
3565k odsłon
  778   0

Tajemnica rezonansu: częstotliwość i amplituda

Rozdział 4 książki Bruce'a Liptona "Biologia przekonań" nosi tytuł "Nowa fizyka czyli jak coś bierze się z niczego". Sama książka jest prezentowana z takim opisem:

"Często nie doceniamy mocy podświadomości. Ma ona  jednak wyjątkową siłę i moc, z której na ogół nie zdajemy sobie sprawy. Nasze myśli i sposób, w jaki odbieramy wszystko wokół nas, mają udowodniony naukowo wpływ na nasze samopoczucie i zdrowie. „Biologia przekonań” pokazuje nam tę zależność w sposób jednocześnie klarowny i rzeczowy, opierając się na najnowszych doniesieniach nauki."

Fizyka to moja dziedzina i notka dzisiejsza jest kontynuacją poprzedniej "Fizyka kwantowa według Bruce'a Liptona I". We wstępie do tej ostatniej notki pisałem m.in.

"Ostatnio zwróciła się do mnie Bardzo Ważna Osoba (BWO) polecając mi linki do kilku czy może kilkunastu miejsc w necie z prudukcjami Bruce'a Liptona. BWO zarekomendowała mi jego poglądy i jego nauki mając nadzieję, że jako fizyk zainteresowany szerszymi problemami nauki i rzeczywistości docenię Liptona wkład w kształtowanie pozytywnego widzenia tego co dobre w naszym świecie i w odsłanianiu tego co w nim złe.Gdy prosi mnie BWO - odmówic nie mogę."

Dziś zatem o tym co znalazłem w "Biologii przekonań". W odróżnieniu od wypowiedzi Liptona krytykowanych przez mnie w poprzedniej notce, treść rozdziału czwartego "Biologii przekonań" jest bardziej dla mnie, jako fizyka, do przyjęcia. Co prawda wiele efektów opisywanych w tym rozdziale z fizyką kwantową niewiele ma wspólnego, wbrew mniemaniu autora, niemniej troska Liptona o to, ze biologia jest zbyt mechanistyczna, że medycyna jest nastawiona na sprzedaż pigułek a nie na poszukiwanie alternatywnych terapii i próby zrozumienia co się naprawdę dzieje na samym froncie nauki, jest właściwie ukierunkowana. Lipton podkreśla m.in. wagę "informacji" w układach złożonych jakimi są organizmy żywe.

image

Nasz Sedlak rozumiał to jednak znacznie lepiej i głębiej.

Przytacza Lipton taki obrazek:

image

Pasowałoby to znakomicie jako ilustracja do licznych publikacji Sedlaka.

A z wreszcie przechodzi Lipton do zjawiska rezonansu. Pisze tak

Dla odmiany, aby wzmocnić drgania atomu, badacze stosują wiąz­ki światła, których drgania zestrojone są z drganiami atomu, i między którymi zachodzi rezonans harmoniczny. Wibracje mogą mieć źródło elektromagnetyczne lub akustyczne.  Kiedy na przykład utalentowana wokalistka, taka jak Ella Fitzgerald, wydaje z siebie ton zestrojony har­monicznie z atomami kryształowego pucharu, jej fale dźwiękowe wnikają w atomy pucharu. Za sprawą zjawiska interferencji korzystnej wzmoc­niona energia zgodnych fal akustycznych przyspiesza drgania atomów w pucharze. W końcu poziom energii w atomach wzrasta tak, że ich pęd umożliwia zerwanie wiązań atomowych. Gdy do tego dochodzi, puchar rozpryskuje się w drobny mak.

Zaciekawiło mnie to. Faktycznie w r. 1972 pojawił się film reklamujący taśmy magnetofonowe Memorex.


Ella Fitzgerald śpiewa i od jej śpiewu pęka kielich. Wpada w rezonans. Głos śpiewaczki zarejestrowany na taśmie ma ten sam efekt. Cóż, jest to film reklamowy. Być może kielich został specjalnie wyprodukowany na potrzeby reklamy, cienkie szkło z naprężeniami. Efekt być może naciągany. Popatrzmy jednak na ten efekt w bardziej autentycznej realizacji.


Dowiadujemy się stąd, że normalna siła ludzkiego głosu to 85 db. Do rozbicia kielicha, przy właściwej częstotliwości, potrzeba 105 db, wykonawca na filmie produkuje 125 db. I kielich pęka bez problemu. Wysiłek przynosi rezultat.

I to jest klucz. Można się miotać, wydzierać, skarżyć, narzekać - i nic z tego nie będzie. Niepotrzebna utrata sił, zdrowia, niespełnione nadzieje. Potrzebna właściwa częstotliwość i odpowiednia amplituda. I to jest moje prywatne przesłanie do Bardzo Ważnej Osoby. Samotna szamotanina, wiara w złudzenia, jak te produkowane przez autorów zarażonych New Age jak Bruce Lipton, nie dają żadnego efektu. Lepiej działać w grupie, gdy amplitudy o tej samej częstotliwości się dodają a nie znoszą. I nawet jeśli kielich nie pęknie teraz, to może pęknąć po jakimś czasie od defektów spowodowanych rezonansem.  

Lubię to! Skomentuj44 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale