Od 20 lat bywam na wczasach w Gródku n\Gunajcem , piekne miasteczko , wspaniali ludzie, ale:wyniszczone jezioro Rożnowskie ,wyniszczone ryby ,ostały sie tylko ukleiki , nikt nie dba o ryby szlachetnne, gdzie jest piękny leszcz ,szczupak , sandacz,nikogo to nie obchodzi ,koła wędkarskie w Gródku , Tęgoborzy czy Rożnowie tylko ściągają haracz z prawo do łowienia nic w zamian nie robiąc .
Leszcz wyniszczony tasiemcem ,szczupak i sandacz wybite przez miejscowych kłusowników ,. nikogo to nie obchodzi, ostał się jeno okoń ale na jak długo.
To jest krzyk rozpaczy i wołanie o pomoc i litość dla tej pieknej wody.
Gdzie są działacze z PZW Nowy Sącz, Krakowa - obudzcie się, niedługo ta woda będzie martwa i tylko Czaple Siwe Wam zostaną a potem tylko nicość.


Komentarze
Pokaż komentarze